C-dur
dotykaj końcem języka
każdej z tych krwawych ran
nie zrosłych jeszcze
tylko jednym gołym wierszem
pobladłych świtem ścian
smakuj każdą z ran
przytupem myśli błędnych
każdą z tych bólu pajęczyn
przegoń w inny świat
i zapomnij że jesteś
gdy słowem ostatnim
upadniesz na bruk
niby szaleniec niby cud
wśród nawróconych słów
i wolno Ci płakać jeszcze
póki nie wybrzmią wiersze
grane w tonacji C-dur
każdej z tych krwawych ran
nie zrosłych jeszcze
tylko jednym gołym wierszem
pobladłych świtem ścian
smakuj każdą z ran
przytupem myśli błędnych
każdą z tych bólu pajęczyn
przegoń w inny świat
i zapomnij że jesteś
gdy słowem ostatnim
upadniesz na bruk
niby szaleniec niby cud
wśród nawróconych słów
i wolno Ci płakać jeszcze
póki nie wybrzmią wiersze
grane w tonacji C-dur
0
0
6 odsłon