Tymczasem

* * *



a nienawidzę tymczasem…



chwilowo stojącej szklanki na stole

krótkotrwałej przeprowadzki

tymczasowych porządków



tymczasem nienawidzę…



patrzeć na niedopałki papierosów

w granatowej popielnicy

wyszczerbionej po awanturze



wąchać odoru cebuli

smażonej na czarnej patelni

ze łzami w oczach



i słuchać zdartej taśmy z Urszulą

w starym magnetofonie

mojego ojca



nienawiść do tymczasem…



rodzi się sama gdy tymczasowo

żyje się w chwili

która tymczasem stawia jedynie

niezmyte garczki na ogniu…
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie