Tymczasem
* * *
a nienawidzę tymczasem…
chwilowo stojącej szklanki na stole
krótkotrwałej przeprowadzki
tymczasowych porządków
tymczasem nienawidzę…
patrzeć na niedopałki papierosów
w granatowej popielnicy
wyszczerbionej po awanturze
wąchać odoru cebuli
smażonej na czarnej patelni
ze łzami w oczach
i słuchać zdartej taśmy z Urszulą
w starym magnetofonie
mojego ojca
nienawiść do tymczasem…
rodzi się sama gdy tymczasowo
żyje się w chwili
która tymczasem stawia jedynie
niezmyte garczki na ogniu…
a nienawidzę tymczasem…
chwilowo stojącej szklanki na stole
krótkotrwałej przeprowadzki
tymczasowych porządków
tymczasem nienawidzę…
patrzeć na niedopałki papierosów
w granatowej popielnicy
wyszczerbionej po awanturze
wąchać odoru cebuli
smażonej na czarnej patelni
ze łzami w oczach
i słuchać zdartej taśmy z Urszulą
w starym magnetofonie
mojego ojca
nienawiść do tymczasem…
rodzi się sama gdy tymczasowo
żyje się w chwili
która tymczasem stawia jedynie
niezmyte garczki na ogniu…
0
0
8 odsłon