Przejdź do treści

Wirus

Gdyby wirus samotności przenosił się drogą płciową, musieliby zmienić symptomy tej choroby. Podkrążone oczy, czerwone gardło, polipy i wysypki - wszystko to bardziej znośne niż telefoniczne pomyłki. Ale wirus ten - o zgrozo - przenosi się drogą przypadków. W pierwszym z nich chodzi o rozstania, terapie małżeńskie, śmierci bliskich i tym podobne. W drugim o przeprowadzki, przemeblowania, pustelnie, umartwiania i pytania retoryczne. Brakuje nam wciąż środka przekazu jak uciec z domów, za furtki, za płoty. I spotkać ludzi, nie ludzkie podmioty - których znaliśmy na pierwszy rzut oka. Boimy się tylko kropek, przystanków, pustostanów - analogicznie.
41 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie