1:29

cztery pory roku
w oku
przymknięte
mięknie
pod ciężarem powiek
łzy kształtując
na wielkość wszechświata
wyciskając sok z planet
bawię się
istnieniem

żonglerka
skrawkami nieba
to gra taka
w której widz może posiedzieć
na skraju pragnień
tam zawsze ktoś wygrywa
porcję lodów
z czekoladą

co nieco opada
może emocja
może propaganda
a może
waniniliowy zapach
zmysł człowieka
czeka
na wypadkowość zdarzeń
taka konstrukcja gwiazd
może być obok
nie razem

to moment przebudzenia
w prozaiczności świata
którego nikt nie dotykał
oprócz światła
po którym idzie
kolejno
wywołana dusza

Bóg rozwiera ramiona
na przestrzał
depcząc jabłka
szuka ziarna
z którego wyrasta
jabłoń przemijania

została
garstka wspomnień
zaciśnięta jadem węża
za dziećmi
sprzedanymi diabłu
tęskni
kaprysem mędrca
czeka
głaszcząc
codzienność człowieka

zerkając
przez rozgarnięte chmury
3 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Chętnie przełknę te lody z czekoladą jeżeli się nikt nie połasi ...:)OK??
Livia 12 lat temu
o ja też- chętnie wygram te lody z czekoladą :)))
wiersz świetny :)) jabłoń przemijania mnie ujęła :)
mkc47 12 lat temu
przegadany nieco no i kwiatki - np ,jabłoń przemijania,codzienność człowieka... ale za pomysł:)
15 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie