Byt

jestem ziarnem leżącym na skale
wyziębłym
wciśniętym w szczelinę
małym pyłkiem porzuconym przez wiatr
zastygłym przy modlitwie

czekam na deszcz co daje życie
w zamian za śmierć
i patrzę na niebo czy aby bóg
mógł ten jeden raz wyciągnąć rękę

a gdyby przypadkiem
zdarzył się cud
i wyrósłbym w postaci kwiatka
co oczy wabi a palcom wybacza
że zerwawszy na sercu ułożony
dojdę
do właściwego domu

a potem będą mnie kochać
choćby przypadkiem
te kilka dni
kiedy w wazonie umrę

to dla mnie wystarczy
żebym znów
mógł żyć

powtórnie
7 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Ładnie Tomku:)
zyga66 11 lat temu
e tam, lepiej burakiem ćwikłowym :)
zyga66 11 lat temu
też mi się podoba, żeby potem nie było :))
14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie