Przejdź do treści

Wracasz ? (zapomnij i spójrz)

Miłosne
nie miałam siły otworzyć słoika patrząc w okno szukałam jesieni palce bez dotyku nabierają cierpkości głaszcząc co rano te same śniadanie dzieciom wkładałam kanapki z nadzieją że dzisiaj ich nie odbiorę bo ty wracając z pracy staniesz obok trzymając małe dłonie po schodach schodząc dotykałam cieni na zdjęciach pozostałych po Tobie myśl wlokła się za mną dywanem gdy otwierałam drzwi niepewna w sobie stałam trzymając się ściany kiedy listonosz nadawcę przeczytał prawie zemdlałam upokorzona strachem oczu którego nie znam usiadłam na krześle przy kuchennym stole naprzeciw ciebie i twego spojrzenia pamiętam talerze dotknięte przez dłonie te chwile wspólnego milczenia (…) nie wierzę! Bóg usłyszał me słowa Ty mnie nadal kochasz wybiegłam rano na łąkę stopami strącając rosę zbierałam kwiaty marzyłam łapałam motyle całowałam ich skrzydła czując anioły ich usta opadając na trawy kwitłam szczęśliwa w nagości którą zawsze kochałeś podczas pełni księżyca
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie