W pokręconym świecie niewyrazistości w rytmie biegu z celem nie wyższym niż najbliższy drapacz chmur podczas przemarszy w sprawach o których podobno mówią jakieś książki Wypadnie nam zwykłą uprzejmość nazwać POŚWIĘCENIEM A...
Utwory
53,153 wynikówTęsknię za Twym uśmiechem, co rozjaśnial szare dni. Tęsknię za Twym głosem, który co noc mi się śni. Tęsknię za Twym dotykiem, co uspokaja ciśnienie krwi. Tęsknię za Twymi oczami, coś niezwykłego w nich tkwi. Tęskni...
i stali wśród gapiów z głowami na wprost patrzyli w me oczy już czułem ich chłost targali za włosy rzucali o piach pastwili się durnie nie wiedząc że ja... ilekroć by było tych wrogów za wrót do piekieł ich wyśle t...
zjedzone ciało odsłoniło kości pajęczyn blask przyćmiła sieć wysmukły komin urósł ponad o połowę mniejszy dach pod stół kiedyś jak most ogromny bagaż-garb nie godzi się bym wszedł ochronne barwy lat podłogi słoje kilku...
Zamiast apteki, sklep monopolowy, na półkach butelki, wchodzę i wybieram tą o najwiekszej pojemności. Czarę wina do połowy napełniam, w powietrzu aromat, delektuję się bukietem zapachowym trunku. Zawrót głowy nie przyc...
Poruszam się spokojnie w oparach jesieni. Mgła nad parkiem, delikatnie okrywa wymęczoną brakiem słońca trawę. Za mną, w tle, pojawiają się kroki. Nierówne. Nerwowe. Czuję, jak przyśpiesza mi puls, chociaż nic złego się nie dzieje....
wyjadasz (jak) rodzynki z wielkanocnej babki albo przesuwasz (jak) owoce jarzębiny między palcami łupiesz (niczym) orzechy upychając skorupki pod dywanem strzepujesz do popielnicy jakby były płatkami dmuchawca - węgiel duszy...
Lubię jesienne wieczory. Wtedy czerń pożera listopadową szarość. Nie czuć już wilgoci deszczu, ani podmuchu mroźnego wiatru. Wychodząc na spacer, obserwuję grę świateł odbijających się na mokrym asfalcie. To takie niezwykłe. Omija...
kiedy dziecko na świat przychodzi w radością wyczekiwane miłością lekkość życiu daje - przebudzenie ze snu w sferze uczuć najpiękniejsza to bajka w pojednaniu serc co duszę ozłaca dając blask diamentowy złotego owocu jak...
Zanika więź z Tobą o Cudna! W mnogich Twych dzieci szeregach, Topią się w nieprawdy przeręblach I w prostactwie, jesteś zbyt trudna. Obłudna to moda, co wszystko równa. Panoszy się tu w nie swoich kieszeniach Zaciera pamię...
Woda - pełna czystych intencji człowieczego sensu życia o sprawiedliwość. Świat to nie utopia, lecz prawa dłoń poezji dająca nam iloraz inteligencji małego człowieka. Bez wody nie ma świata a bez świata zanika nas...
daleko tam gdzieś jest dłoń tego, o którym marzę i śnię właśnie tam jest dom, ku któremu podnoszę wzrok i wyciągam swoje dłonie daleko gdzieś tam jest miłość,która sprawia, że jeszcze żyję, jeszcze chcę właśnie ta...
herbata już zimna smakuje spaloną ziemią dotykam ciepła dłoni wpatrzony w ciebie zagryzam wargi co czeka nas jeszcze deszcz złych chwil przenika dreszczem jak przetrwać czas iluzji kłamstwa kaleczą cierniem r...
cztery drogi na rozdrożu jeden cel cztery słowa głaszczą usta jeden sens cztery myśli postrzępione jedno sedno gubię się wśród wieloznaczności mnogości symboli esencja życia prowincja prosta a taka wie...
śniłem jutro snem tak podobnym do tego z wczoraj dziś nie istnieje ma wygląd czarnej dziury na białej uniesionej fladze szedłem pojutrze w tych samych dziurawych butach pamiętają że nie ma teraz tylko wołanie zza pleców...
Nie pieniądz me serce dręczy, Nie brak oficjalnych treści, Życie umilone, tak już jest, że nęci Jednak przykrością te marne gawierze. Od lat tysięcy w pogoni, Za kwotą nie równą wyglądu złota, Ono już wykopane, zgrabione...
cisza jest miejscem niewypowiedzianej nadziei sen przebiera fabułę przez palce przed świętami przechadzam się po parku mam ulubioną ławkę gdzie śrubokrętem wyrzeźbiłam swoje inicjały wysłużona popękana pamiętam że w tamty...
Tyle ludzkich twarzy spotykanych co dnia. Tyle niespełnionych marzeń na swych skrzydłach niesie wiatr. Tyle zagubionych spojrzeń. Nikły uśmiechu ślad. I kilka gorących łez szybko otartych z twarzy. Echo bijących serc......
Czasem mówią że się skończyła. Mówią także- umarła. A ja mówię, nie była prawdziwa. .
zaczynam odliczać czas co chwilę odwracam się spoglądając na zmarnowane sekundy życia minuty do sześćdziesięciu sekund godziny do sześćdziesięciu minut szufladkując każdy moment trwam w tym obłędzie kreując rzeczywistość...
sztorm agresywne fale otaczają łódkę ciemność ciska piorunami wiatr mąci myśli odbiera trzeźwość zabija nadzieję wiosła przepadły w wirującym odmęcie nieprzejrzyste zawiesiny kłębią się jak emocje wychylam głow...
natchniony piszę do ciebie wiersz kocham dotyk twoich ciepłych dłoni usta nabrzmiałe wiśniową barwą mocno troszczymy się o chwile miłe tych złych nie pamiętamy kilka kroków dzieli nas od siebie ja tutaj ty w niebie
nie szukaj nie wypatruj za daleko patrzą oczy z czterech strony świata nikt nie wraca z gołymi rękoma i pustym bagażem ręce w kieszeniach przeliczają kamienie mantra codzienności przepełniona lękiem poci się złudz...
tyle życia w zmęczonych dłoniach tyle stromych podejść dobrych chłodów jesiennych i nocy zimowych szarości tych ulic domem nie śmiesz nazwać zaprzeczeniem one jaskrawości życia skrywanego starannie w sercu twym uśpionym...