z praktyki w teorię ponad ptaki po uwolnienie ku niebu w eden jesteś na wyciągnięcie rąk za mało ponad złą pamięć odbiciem od ziemi każda chwila jest ważna zastygam w powietrzu czekam sens przyjdzie z czasem spróbuj do...
Utwory
53,193 wynikówdopóki trwa dotyk czas dowartościowuje obłaskawiając ego przytul do świtu jeszcze tak daleko choć raz strać głowę i oszalej ta noc zmiękczy obojętność a potem pozwól że trochę pomilczę zrobię nam kawy zapalimy po papierosie...
Nie patrzę na Ciebie dziś patrząc Bo boli mnie widzieć Bo nie chcę dziś zasnąć. Śpiąc tak łatwo zachłysnąć się kłamstwem. Więc oczu nie zamknę. Posiedzę aż to uczucie zblaknie.
,,bryza wypełnia żagle sztorm zatapia okręty" przychodzi ukradkiem wślizguje się jak wąż narasta mnoży się niczym komórki rakowe podważa każde słowo gest spojrzenie wsłuchując...
za łeb ciągną mnie chcą mieć z ławki zrywają kości nietrzeźwe o chuj chodzi popiłem trochu do suki biorą lekko po plecach głaszczą pałką giętką na wytrzeźwiał kę kolego państwo znów zarobi co za szczęście
anioł wspomnień zgubił skrzydło na jednym nie poleci płakał nie martw się próbowałam go pocieszyć płakał zrobiłam nowe z najpiękniejszych marzeń mojego życia odleciał tylko łzy pozostały i zapach szczęścia
raz ja raz myśli gonią mnie jestem nikim w świecie jak pchła byle co powiem byle co zjem byle co napiszę takie byle na oczach bryle zamiata wiatr profile jestem nikim to taka gra
Ref.: Ja nie jestem nikim ważnym - ja nie jestem nawet kimś. Ale nikim też nie jestem chociaż o tym nie wie nikt. Był ktoś - o tym nic nie wiedział, bo w niewiedzy tonął ktoś, że pomiędzy kimś a nikim zaiskrzyło małe coś...
kiedy zapomnisz wspólnych marzeń nie przyniesiesz wody w dzbanku wybudzony o poranku pójdę do pracy każdy tak robi kogo znam mam dość twoich złych myśli uwalniam głowę od fochów piję piwo gdy się pienisz uciekam od...
niby żyjesz, lecz tak jakby z boku bezlitośnie posuwa cię czas choćbyś cofnął wskazówki zegara nie odzyskasz straconych już szans kiedy jutro przecieka przez palce zatrzymaj się gdzieś pomiędzy tam ziarna piachu przesy...
Siedzę na podłodze w różowych spodenkach z głupim wyrazem twarzy. Trzymam w rękach kostkę Rubika. Mniemam, że kiedyś mi się uda i ułożę wszystkie kolory tak jak to robi Adam. Adam jest moim starszym bratem. mówi: Zostaw to deb...
Odpowiedź na zarzut manipulacji, kłamstwa i ogólnego bycia kobietą fałszywą, wykorzystującą ludzi do własnych celów. Zarzut wypływał z rąk kolegi geja (o którego rzekomym gejostwiie nie wiedziałam) i w którym najzwyczajniej w świe...
dość penetracji ludzkich rąk wyuzdanych parszywych kobiet papieros zamiast ust i owacje dialektyka bioder wygolone pacyfy na prawej stronie głowy bywają poprzecznie prążkowane póki nie zrobisz komuś laski nie wiesz j...
sypiając z wrogiem odkładam nóż bo wiem mniej krzywdzi niż kochanek co z miłości twarz oblewa kwasem
niegodni wzmianki innowiercy co w oczach mają krew i żądze nie pokonają platformersów za żadne skarby czy pieniądze w nas jeszcze siła niespożyta jeszcze nam nike hymn zaśpiewa widziała rzeczypospolita jak strąciliśmy tu...
Wyrzucę precz moje myśli czarne, rozjaśnię umysł radością życia, wrócę by znów nauczyć się być i tylko pozwól mi żyć.
przesuwają się obrazy dłonie wzniesione dłonie splecione okna tego świata stopnie tysiąca ołtarzy laska pielgrzyma cisza i głosy modlitwa i błaganie uśmiech błogosławieństwa wszystkimi górami świata wiodą ścieżki B...
ot zastanawiam też się czasami jak to się dzieje to narzekanie niby że nic i powszednieje i ma się doń jak to niemanie niemanie świateł niemanie luzu że niby nic że dupy nie ściska mniemanie zatem że kupka gruzu lepsza mn...
na początku były intencje wypełnienie spełnienie planowanie na zakończenie chichocze - nie tak bardzo gramatycznie że boli tak bardzo jak nie - wiadoma urąga regule podwójnego przeczenia w pojedynkę
ona jest wiatrem wodą błękitem bielą głośnej fali oddechem i westchnieniem marzeniem i wiosną kwiatem i otwartym morzem pieszczotą oczu dotykiem dłoni ekstazą i spokojem czułością mimozy wrażliwością dziecka em...
raz dwa Bestia bellę ma trzy cztery obce jej maniery pięć sześć krwinki lubi jeść siedem osiem zmiata życie ciosem dziewięć dziesięć śmierć przybija pieczęć
spektakl byłby udany gdyby nie ten zapach co draznił dziurki w nosie i kichania nie było końca
promieniejesz stajesz się ułudą gwiazd namacalnie zawstydzasz piękno szeptem zastygam uwodzona rozkoszą jesteś głodem i uzależnieniem cud też ma osobowość całował nocą by mnie wyrwać z udręki czekania...