Przejdź do treści

Utwory

53 205 wyników

Ona

O szczęściu

nie nalega gdy zamyślony kieruję wzrok do wnętrza otwieram oczy sennym marzeniom opuszkami palców przymyka okna głaszcze moje dłonie z zagadkowym uśmiechem patrzy przeze mnie okryta zmierzchem jak moją miłością

że jestem rozkojarzony ale czy dziecko trzymając w dłoni wyśnioną zabawkę może myśleć o czymś innym albo biedak co wygrał w totolotka lub łakomczuch pałaszujący ulubione ciastko gdy jesteś blisko nic nie jest ta…

tam gdzie wiatr usiadł w kącie ta sama a jednak inna przesypiasz szczęście kiedy słońce toczy się chodnikiem na trzeciej licząc od niego przecież my ty i ja spójrz z chmur lepię dla ciebie baranka na podkasztanowe…

W ramiona objęła ciebie cisza biała w głębi bezgwiezdna czarna i tylko twoje imię..., które wypiszą na granicie i tylko jutro ucichnie ból bliskich a już wczoraj zapomniało ....,nie stukną się kieliszki

Na Początku Był Wiatr: I Eros w Nim Był: A Miłość skąd?: El: Kierunki prosto w "Sakwę": w tej Mosznie O: tego Odyseusz nie rozsądzi?: Kurwiarzu nie Kurw się!: to dopłyniesz prosto!: A Brać twoja Mać!: i pomieszali Mu K…

mówisz nasze losy potoczyłyby się inaczej gdybyśmy poznali wcześniej alchemię serc a ja dorabiam skrzydła z płatków róży by z lotu ptaka aż po horyzont obserwować teraźniejszość cała ta podróż w nieznane pragnie rozbij…

puste ściany dom bez drzwi z wielkim oknem na miłość serce w skrzypiącym fotelu ceruje stare dobre czasy w kącie okruchy marzeń patrz wyrastają im skrzydła odlatują serce znowu się uśmiecha

Splot

Erotyczne

Stępił się słuch , no bo po co mi słyszeć, dźwięki otchłani gdy ty mnie kołyszesz? Stuk kropel złocistych ciał tych ściśniętych polanych miodem, jak schodów krętych. Wężowe sploty pełnego oddania. Każdy twój ruch mój następ…

szukam

Smutne

między słońcami szukam noc jest oceanem ja jestem nocą z piórami gołębi we włosach

Lustra

O sobie

dużo szczęścia we mnie rano przeglądam się w rosie wtulonej w ramiona trawy w południe zniżam niebo by w nim się obejrzeć czekam na wieczór by uśpić samotność wtedy lustrem staje się twoja łza

trochę ognia trochę muzyki poezji co śpiewa miłosną pieśń ciągle na nowo mocniej i mocniej zmysłowe wiersze kolorami uczuć znaczone kobiecością przepojone żyjące pełne pasji to znowu delikatne jak miłości kwiat zaw…

indywidualiści są sztampą bez 'nie' z tego świata na pozór nie przylgną do normy powtórzę nikt wyjątkiem ucinam 'nad' od zwyczajni i czekam aż posiwieją jak każdy wśród tłumu wszystkich dziwadeł codziennych indywidual…

kobieto o tęczówkach nie do końca w kolorze blue spoglądasz na mnie z góry ale to ja lecę uniesiony twoim wzrokiem patrzysz bez mrugnięcia ruchem jednostajnie przyśpieszonym ale to ja nie umiem oczu oderwać

Witaj, Halo, to ja, to ja, Rafał nie będę budził Cię Halo, halo, Rafał co czyni chyba źle Halo, halo, może w końcu odnajdę się Halo, halo, bo ja tak dobrze chcę Halo, halo, byś szczęście znalazła we mnie Halo, h…

porozmawiajmy spokojnie i na temat przyjrzyj się moim wargom jak drgają w takt tych myśli porozmawiajmy zaczerpnijmy wiedzy o sobie samych na forum świadomości niech nam wiwatują wszystkie dźwięki wydobyte zabraknie…

wiatr kochanek

Inne

powiew wiatru objął ramieniem delikatnym muśnięciem zasmakował warg szeptem tęsknoty przeniknionej miłości niedokończonej drganiem napiętych nerwów cząstkami krwinek pozostawił

on na mnie krzyczy znów nie wie co to magia słów dlaczego nie zna tak prostych czułych delikatnych chociaż me serce zamarło dawno już razi rani mnie ten potok wulgarnych prostackich słów jednak wciąż jestem niby tu niby…

,, Wciąż o Ikarach głoszą- choć doleciał Dedal(...)" Ernest Bryll nie bądź Ikarem którego zabiła młodzieńcza brawura słońce stopiło skrzydła woda porwała zatroszczyłam się o…

Płótno

Inne

płochliwa marzył już nie ma takich sarnie spojrzenie pęciny muśnięte pędzlem tyle godzin zapatrzony zamodlony nasłuchując echa kroków gdyby tylko mógł chwilę sam na sam jak koneser widma wyciągając po nią dłonie tkl…

rozterki

Inne

czytam sam siebie bo któż chciałby przekuć źrenice w chorobliwy światłocień skradający się po twarzy deszcz zanurzam pióro w lękach świata strach i radość w jednym warkoczu karmią ciemnym chlebem wybucham pąkami kasztanów…

zawsze pózniejszy zapłon ma gdy młokos dorasta odrazu dorosłym się chce stać choć się nie rozwija po polu chciałby skakać po lesie hulać w dołach wilczych hasać bez wysiłku zaraz na nogi wstać biedna matka jak maciora…

14 online · andrew

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie