Zagościła na wargach
Przybyła niczym zjawa
Tajemnicza istota
Której entuzjazm kruszeje
Modlitwa
Przestrzeń pamięci
W której krzewi się wiara
Słowa przesiąknięte
Inwencją twórczą
Która ma dowolną formę
Szeptana z pobożnością
Gdyż zabrakło
Ratunku, radości i nadziei
















