Jesteś wszystkim, co w moim życiu kocham.
Olśniewającą lilią, czystą niczym cud,
Waniliowym aromatem, który budzi głód.
Twe oczy to bursztyn, za którym gonię przez wieki,
Kocham ten gorący brąz, co w mym morzu się zagłębia.
Jak mógłbym rzec "nie", jeśli kocham to ciepło, które mnie otula wraz z twym uśmiechem, któremu się poddaję.
Kocham te usta, które wspominam z tęsknotą.
Czymże jest czas powracający ze stratą?
Miał leczyć rany, lecz one wciąż się pogłębiają,
Zalewają mnie, a usta wciąż "kocham cię" wołają.
Kocham w Tobie wszystko, każdy gest i słowo,
Kocham nasze chwile, zdolne odrodzić się na nowo.
Chciałbym co dzień, osiem razy, wyznawać Ci szczerze:
Jak bardzo Cię kocham i jak mocno w nas wierzę.
















