na powierzchni
ledwo słyszalnych
wibracji i dźwięków.
Ledwo słyszalnych,
ale stałych. Przenikają
i dostają się do mnie od spodu,
przechodzą na mnie, delikatnie,
ale bardzo, bardzo delikatnie
sprawiają
ból.
Jakby coś pocierało się
między sufitem a podłogą,
gdzieś tak, że nie da się ich jeszcze odróżnić.
Szczególnie to wysokie,
niemal jasne,
czasami przerywane
drżenie.
To utrudnia prowadzenie rozmowy.
Prawdopodobnie pietro niżej
rozmawiają sąsiadki.

















