Przejdź do treści

przepraszam, że czasem klnę że świat nie tak kolorowy jak w dzisiejszym kinie że 3d to u mnie, ręce, nogi, tułów a powyżej tylko niebo, bez palców w oczy i dziurki w nosie, proszę, i choć przestrzeni nie rozumiem, lecąc......

nie prawda to, że kiedy wyjeżdżasz nie siadasz przy stole że nie opowiadasz przyszłej historii jak topniejące sople poją wschodzące kwiaty jak z ich kolorów rodzą się owoce i kiedy zapominam o głodzie grzejąc smak w dłoni...

co wieczór się rozczesuję z myśli kudłatych i zapomnianych lat czasem wyrywam to co poplątane czasem, gładko, czasem coś pod włos ale los, wciąż faluje, i ten szepczący wiatr, szumiący las liść, co spadł, co jeszcze trwał...

moje ręce nieczyste ciągle w błocie czasem w rękawicach a mimo to marzę żeby wziąć nasiono i zasadzić by szczepkę winorośli podziwiać kiedy zamienia się w owoc i żeby z sadzonek wyrosły drzewa tak wysokie jak nieboskłony i...

co wieczór tuli mnie piękna kobieta czy jestem zły czy dobry nie pyta co rano mówi mi dzień dobry i się uśmiecha a potem biegnie po słońce i choć go czasem nie ma potyka kubek kawy nadal szczęśliwa że nowy dzień że śni...

rozpłyń się we mnie myśli pamięcią niech źródło wszechświata ożyje z kropli rodzi się czystość i siła z kropli wybudza się człowiek owiń mnie rzeką od gór po pustynie niech płynie przez życia meandry taką bez mostów zapór...

mieszkamy na końcu świata albo jego początku, tego nie jesteśmy pewni, no bo i po co, mamy swój czas i fragment ziemi, to nam wystarcza by rozmawiać o szczęściu chodzimy po drogach a jednocześnie płyniemy wśród chmur i mar...

po co dzwonisz z życzeniami życzenia powinno się spełniać nie wymawiać nawet gdy ich szczerość jest bliska sercu to kwiaty...trzeba z nimi rozmawiać o pogodzie o tym co smutne albo wesołe o rosole i tym co być powinno a nie...

nie bójcie się doczesności zostawić sięgnijcie marzenia, wszak Wasze są po co czekać, ziemia tęskni serca i rąk każdy dzień to dar, to istoty sens niebo krąży z nim gwiazd tysiące patrzymy na wschód albo zachód to początek...

łzę w winie rozpuścić i kochać się kochać ponad to przez źrenice do duszy na oślep wędrować podziwiać na ramionach wspinać przy krańcu włosów przysiąść wodospad ich płynnie na oślep wskoczyć utonąć aż usnąć po stokro...

...za miniony wiosny pierwszy kwiat, zasiane ziarno i gwiazdy ...za lato pełne kolorowych motyli, radości dzieci i marzeń ...za jesienny wiatr pachnący lasem, rodzinny dom i plony ...za zimową szatę pól krajobrazów, srebrne...

gdzie noc to ty, gdzie dzień to ty zegary śpią, deszcz rozmywa czas budzisz pierwsza dzień i opowiadasz sny a dzieci gonią wiatr ...anioły a ja, buduję sady pełne kwiatów we włosach dotykam duszy, dotykam ziemi i jest...

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie