Przejdź do treści

kiedy zacznie zawodzić rzeczywistość zamieszkaj w bajkach przypomnij sobie jak noc bywała straszna a za oknem... ...dziś możesz chodzić po gwiazdach nie ufając tym co mówią że spadają po za marzenia świat to nie tylko góry...

szukając pozytywizmu życia gapię się beztrosko na żuka gnojarza jak leży na plecach a na nim a przed nim a za nim wszechobecne mówki trują grube skrzydła i kołyszą ciałem jak starą łajbą rzuconą na wydmy coraz więcej i w...

wdzięczność dla światła za gest ten mały rozświetlenia bym mógł wypatrzeć co wokół otacza i ciało i duszę ...i to coś czego jeszcze nie muszę a we mnie kiełkuje kiedy mrużę się w czasie z prędkością ślimaka od impulsu pal...

schodzą się do głowy dziwne myśli po schodach doświadczeń pędzą do góry tupotem kopyt żeby to konie były... żeby cokolwiek co żywe co cichsze to wszystko proszę bo zasnąć nie mogę i wiję się w sobie i poję jadem poję...

niech będzie pochwalone życie zwyczajnie doczesne te co ma początek i koniec statystycznie współczesne niech będzie pochwalone całe bez ego rozstrzygania na grzechy duszy i ciała niech będzie pochwalone zawsze choćby i...

uwielbiam w czasie chwile niespodziewane bezwymiarowe w skalach i przewidywalności moment kiedy spływają od tak prozaicznie po odczuciach jakby były a zarazem nie istniały wtedy cień który przymnie idzie staje się aniołem...

może to zabrzmi banalnie... ale zasypiam z modlitwą przyciskam do piersi medalion i szepczę o wietrze o przeszłości o Tobie co w głowie to i na sercu nie przebieram w słowie a w kroplach które uzbierałem pod drzewem...

kobiece ramiona... najpiękniejsza firmament ciała jaki dany nam podziwiać są jak rozdroża po których idąc mężczyzna pragnie zabłądzić w którą stronę by nie poszedł odnajdzie namiętność w niej pozostanie dla niej......

bielą poduszki skrada się dotyk paluszkiem nieśmiało po puchu kroczy o włos się ociera na skroni kładzie i czeka.... zadrżała rzęsa zadrżała powieka a pod nią leniwie poruszyła się dusza ...dotyk spłynął na usta rozchyli...

Kocham się z tobą rankiem, zapatrzoną w lustro zazdroszcząc jak bliskie jest mu spojrzenie jak skrapla się oddechem na zimnej tafli i ogrzane spływa w delikatność myśli z włosów splatasz różańce odkrywając ramiona aby rumieńc...

dzisiaj to ja ciebie nocko utulę ten jeden raz za wszystkie twoje jesteś najcierpliwszą z kobiet jakie były moje kiedy cię zdradzałem z miłością czekałaś i nie pytałaś przyczyny patrzyłaś przez okno spokojna ze snem bez w...

uwielbiam promienie przenikające między drzewami uwielbiam ich ciepło przemykające po twarzy płochliwą niecierpliwość z jaką mrużą oczy łaskocząc źrenice próbujące uchwycić ich rozbłysk wypełniam się nimi znikając z teraźnie...

nocami dojadamy resztki z dnia i wszystko staranie zalewami snami ponad połowę na wszelki wypadek przebudzenia ciałami dotykamy stref po za nami by w środku ożyła krew ... dla dnia co niebawem ubrany godzin...

policz ile siwych włosów mam każdy z nich to jeden dzień niektóre podzielone na dwa inne w gordyjskim systemie uplotę warkocz w życia czas i wejdę po nim za widnokrąg pozwól że choć ten jeden raz będę po za codziennością...

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie