Przejdź do treści

pejzaże otoczone

zasiedzieliśmy się w zakolu rzeki a ona płynęła taka bezpieczna i poetyczna nad nami próżnia nabierała powietrza z niebieskiego nieba pod same oczy nie było ławeczki ani drogi ani skrzyżowania jedynie mały fragment krajobrazu do którego pobiegła roztrzepana przyszłość potykając się o spojrzenia o beztroskość o romantyzm... biegła... ...trochę ślepa trochę zasłuchana trochę niewierna ale zrozumiana przez szept i ciszę... a my płaskie kamienie wrzucaliśmy do wody te szorstkie chowaliśmy w kieszenie od takie dociążenie gdybyśmy mieli się topić we wszelkich wypadkach mijanych życiem utknęliśmy w tym co w nas zmieniono na lepsze... ...rozczepieni na wodory przeoczyliśmy dotlenienie i teraz grzejemy ręce przy byle ognisku przy byle zjawisku byle by dążyło do "dobre" w obrębie przypadku i pod koszulami obcymi ciału masujemy jutrzejszy dzień jak chleb jak smaki
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 6 lat temu
Bardzo fajnie napisane:)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie