Ostatni dech tchnienie życia z każdą w podświadomości płynącą chwilą duch ze mnie...
Utwory
Spływają, płyną z oczu uściskają każde bóle w bezlitosnym warkoczu jakąż jeszcze udrękę? szatan mi proroczo zgotuje niespodziewanie potwornie w serce zakłuje objawiają się coraz częściej już we wnętrzu pustoszeję nadzi...
W mych oczach widzę jak czas płynie płynie... bezkresnym nurtem rzeki w nieznaną dal zaś my płyniemy wraz z nim zapewne nie raz porwie nas nie jeden wir skaleczy gałąź załamie skała wypłyniemy w górę bądź utopim...
Powolnym strumieniem delikatnie spływają spływają.... omacując policzki dając ulgę.... każda kropla coś nie taktownego zawiera rozłąki, och jak trudne do przełknięcia boleści, bezlitośnie raniące każdą strukture cielesn...
Bezpańskie niebiosa, gromadzą chmury niczym przedsięwzięcie mrocznej apokalipsy niebio czerwienieje księżyc blask słońca przygasa każdy grzmot, w serce trwogę wlewa oto kres....kres ludzkiego rodzaju panowania koniec świat...
Idąc ze zjawą, poprzez wiekuistą mgłę zjawą.... o szklisto białych oczach, niczym namiętne płatki śniegu delikatnie snujące z odległych niebios prosto w dół a nad cielesnością postaci jakaś emanacja, emanacja mocy czeg...
Choć nie widzisz jej ona w snach twych istnieje jest piękna, cudowna nie przekreślaj za w czas wciąż czeka, i czeka właśnie na ciebie podejdź ku niej chwyć i nie puszczaj choć nie widzisz ona wciąż promienieje to nadz...
Długo walczyła lecz choroba zwyciężyła raz uciekła śmierci ale ta ją w końcu dopadła zanim odeszła.... cierpiała wielce walczyła, walczyła operacja pomogła lecz śmierć o swoje się upomniała skomlała, niejadła istną tor...
Cudem przeżyło z koszmaru wyszło niemalże w agonie popadło to niewinne stworzenie rozpaczliwe trudy przeszło niewyobrażalne.... mękki i cierpienia trudne do opisania.... trudne do wypowiedzenia .... bez cienia żalu i...
Tyleż boleści Tyleż ran Czyż jest nadzieja na nowy życia plan? Bardzo na to liczę, pragnę tego wielce upraszam o to z każdym dniem Lecz czy szansa na to jest? Idę dalej, choć nie mam pewności Czyż nie zachwię się?...
Swą wspaniałą białą powłoką, rozświetla ciemnie niebo w odbiciu lśniącej wody, ujrzałem jego odzwierciedlenie wskazuję mi nocą drogę, która podąże a w nocnym niebie, jest niczym książę to on... wspaniały i przejrzysty cudown...