zapadam się ciężko nawet w tym stanie jestem zazdrosna o zapach innej kobiety pytam natarczywie jak to zrobiłeś że wolę sen od rzeczywistości uśmiech jest krzywy a spojrzenie chytre bawią moi kochankowie z realnego świat...
Utwory autora
zmysły obrodziły pachną jabłkiem z wiśnią rozplątujesz moje dłonie w poszukiwaniu sadów na okręgu wokół pępka odnalazłeś drogę kota za własnym ogonem mrucząc do zachrypnięcia wypełniasz usta sokiem rabarbary skłaniaj...
w pokoju mieszkają dreszcze i setki słów czułością przesiąknięte ściany w zacieki z obietnic westchnienia osiadły na łóżku drzemią oparte o jęki, które niechętnie kapią na dywan słodko i lepko skrzypi podłoga zaimpr...
Natalia rysuje nocami pochyla się nad papierem wyzywającym bielą, czułe pięknie obłaskawione ramiona i dłonie nie potrzebują pieszczoty kochanka budzą natchnienie co schwytane w tuszu ożywa kiedy Natalia zapragnie...
w światach równoległych podnoszę dłoń w tym samym geście skopiowanym w nieskończonym bycie w sto pierwszym jest on banalny zanika, w sąsiednim właściwy wysyła plik informacji bit mem a Bóg bawi się liczydłem podnosi wszec...
W krainie gdzie pot spływa po drzewach a powietrze duszą orchidee kobiety o ciężkich piersiach leniwie piastują oczekiwanie mężczyźni o oczach granatu brodzą w krwawych wodach przeznaczenia wilgotny oddech dżungli two...
stopniowo przeciskam się przez ucho igielne normy szaleństwo ukrywam na poziomie komórkowym niechciane dziecko przekazane w genach wybucha bez odliczania by zaraz zastygnąć w pół jak w bursztynie ty jeden znasz sposó...
ktoś taki jak ty mógłby osiąść w ramionach choć nie wiem czy na długo bo jesteś tym duchem od pospiesznych zmian a ja racjonalnie wrosłam w ziemię mogłabym nawet nauczyć się gotować choć jesteś mistrzem kuchni tej orient...
na moich ulicach nad ranem deszcz zmywa resztki nadziei dziad z brudną brodą stoi pochylony mocno zadumaniem przytula zgrzebnego peta w moim mieście o piątej rano odpadły z gzymsów kamienic ławice swojskich gołębi bezd...
jak zdrajca opuszczam miasto na wpół uduszone smogiem odpływam w rozedrganym żarze skrycie drążąc palcami beczkę pełną obrazów sprzed lat otoczona skrętolegle z bożem błogosławieństwem po ściernisku posuwam się...
kiedy rozchylasz moje uda wrogie tykanie zagara roztrzaskane czerwoną szpilką bezczas natchniony ruch bioder zagłuszę symfonią serca wszystkie zmiany świata
odbiorco instynktownie jak zwierzę obchodzisz moje strefy systematycznie znacząc zapachem wpychasz się na nieswoje terytorium chciałbyś być jak wilk a jesteś wścibską hieną sadystycznie ogryzającą do szpiku myśli p...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.