Zapachniało drzewami Płatki mirabelkowych kwiatów ścielą chodnik Trochę przytłumiły spaliny Otuliły chłód i smród miasta Białą, batystową chustą Przyszłaś wiosno By z ludzkich powiek zmyć pył Ogrzać nieco ich ramiona Pie...
Ummm... Od czego by tu zacząć...?
Oczywiście poezja, powieści... Poza tym sport, lubię piłkę ręczna, komputery, programowanie, uwielbiam różne ciekawostki ze świata, muzykę, grę na gitarze, śpiew oraz rysunki i obrazy, głównie farby olejne.
Utwory autora
Jeszcze wczoraj ich trele Wprawiały w drżenie moje żyły Lekkie jak puch śpiewy Unosiły moje serce ku górze. Lubiłam siadać rano i z uśmiechem Wsłuchiwać się w melodie natury W ich zadziorne piski i ćwierkanie Kiedy ganiał...
Chmurnie marszczysz czoło Opierając na dłoni podbródek Spoglądam na ciebie I pragnę uśmiechu Zamaszystym krokiem przemierzasz Swoje problemy i ponure myśli Zawsze coś lub ktoś Dręczy twoją duszę I nawet kiedy śpisz ści...
Wyszło słońce, rozgrzało ziemię promieniami Pszczoły, wciąż pijane snem, powstawały Gdybym umiała, namalowalabym je z mieczami Wracające z wojennej wyprawy Pąki rozkwitających drzew Byłyby ucztami dla bohaterów Spływający...
Mówili, że to poniżej mojej godności, Że mogłam mieć prawnika, maklera Lecz co oni mogą wiedzieć o miłości Papka z pieniędzy oczy im zalewa Z nim tylko uśmiecham się szeroko Pokazał mi inny świat Przy nim czuję się bosk...
Nie proszę o wybaczenie, Nie muszę pozbywać się brzemienia Choć bluźnię i wiem dobrze Że powinnam choć próbować się oprzeć. Co poradzić, gdy herezją Maluje się wieczór ten i kolejny Kiedy jedyne co napełnia mnie wiarą i n...
Znowu nas było za skromnie, mało Znów nikomu nie o to chodziło Gdzieś szczerość speszona umknęła Zaplątała się w prześcieradło Znów za mało miłości w uczuciach Znów za dużo żalu za straconym czasem Nie dajesz mi odejść, c...
Przesuwam ustami Po pamiętniku twoich blizn Kocham czuć je między nami Znam już każdą z nich Pisane krwawym tuszem Znaczą swoją drogę Na pergaminie skóry Na radość... I trwogę. Choć nie wszystkie Da się wyczuć palcem...
Za mną majaczy Gubiąc się we mgle Droga ze szkieł Z kawałkami mnie Łzy tworzą w niej kałuże Obrośnięte niczym małe oazy Czarne od krwi rośliny Rodzą ciemne kwiaty I choć nie wiem jak długo Będę musiała nią iść Stawia...
Kołysząc się z wierzbami W rytm blasku Księżyca Wciagam głęboko zapach Melodyjek świerszcza Tu właśnie jestem! Sama wybrałam swój dom Tańczyć tą drogą będę, Nieważne jaki czeka mnie los Nie przeszkodzi mi Żaden dem...
Kaliną rumiane drzewa Z pospolitych sosen strząsają pył... Przede mną zwija się dróżka leśna, A na jej końcu Ty Biegnę, prosto przed siebie, Pod nogami mam drobny żwir, Uciekają na boki liście, Z krzaków czmycha rudy...
Czasami boję się siebie, Gdy nikogo przy mnie nie ma, Kiedy nie świeci słońce I mnie nie rozgrzewa. Boję się tego, że mój cień Będzie głębszy niż ja sama Że wpadnę w niego i nie wyjdę Że popchnie mnie tam, Gdzie czeka mnie...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.