zegary nie potrafią odmierzać czasu często jakiś trybik pęka wyłamując się z pracy bądź sprężyna traci swoją sprężystość zegar słoneczny też jest oszustem nie zawsze słońce ustawi się tak żeby go księżyc nie zasłonił zaci...
Utwory
tuż nad południcy nicią w mojej głowie dokonałem haniebnego plagiatu życia ważki, jaszczurki,pszczoły zostanę za to wygnany z edenu poezji bo powinienem tylko i wyłącznie zajmować się ludzkimi ulotnymi chwilodniami
nabita broń czeka na kudłatych myśliwych psy dumnie prostują grzbiety koni dosiadając z gracją dmą w trąby bo polowanie czas zacząć zwierzyny ci tutaj dostatek gęste knieje zakamarki ciemne choć ludzie w leśnych norach śp...
dziwią się często panie tak zwane brzydule dlaczego zefirek ich nie szuka nie pieści po ciele tak czule my wietrzni dżokeje dosiadamy wichur narowistych trzymając je krótko w ryzach szukamy sobie dziewek ognistych prze...
poetom nie wolno zasypiać ani drzemać choćby kwadrans na dobę powinni nieustannie pisać nie stopując wierszy snem zważywszy na ilość wierszokletów każdej nocy tracimy miliony mądrości niezapisanych pozostających gdzieś w g...
podskoczyła spieniona fala tupnęła na swych braci hulaj duszo do woli póki wiatr nie ustoi chlusnęła na kamienie potargała im grzywki jedne czesane z przedziałkiem a inne tak nie całkiem odbiła się od piasków wracała...
moje wszystkie świata strony zamknęły się w horyzontach szarych nie chcą być rozszerzalne wystarczy im bycie ograniczonym połączyły mnie ze sobą liniami niezbyt widzialnymi gdy chcę odbić w prawo ciągną mnie z lewej str...
anioł w nocy wygląda jak diabeł diabeł w dzień jest aniołem gra świateł zawsze pasjonowała ziemian a takiej prościzny nie potrafili rozkminić ludzie wyznający kult ciemności zostali oszukani bo tak naprawdę wierzą w anioła...
na fotografii czarno czarnej jak i na biało białej nie widać nikogo oprócz mnie stoję pośrodku obok siebie między mną a mną kilka różnych twarzy ale podobno to też moje oblicza tak twierdzi fotograf robiący to zdjęcie...
bo tu mam oczy wbite precyzyjnie w oczodoły tu także mam uszy włożone delikatnie do uszu usta w kształcie ust uformowane właśnie tam gdzie powinienem mieć usta nos z dziurami do przepływu powietrza tuż pod nosem...
takim ciemnym wieczorem można być nierozpoznawalnym do granic poznawalności a często nawet i poza właśnie nocą spokojniej rozmawiamy bez zdradliwie rzuconego cienia na podłogę podsłuchiwacza naszych myśli pewnie nawet...
jestem cieniem własnego cienia nawet trudno mnie dostrzec bo nie z tej strony patrzysz spodziewając się mnie tuż obok ciała na ziemi nieopodal ciemnej oprawki w kształcie człowieka ja sobie szybuję pod niebem za niebem...
przyćmiona żarówka atakowana zaciekle przez owada skrzydlatego o ogromnym cieniu rzucanym na sufit jest moim rozmówcą korytarz na którego końcu jacyś ludzie głaskają małego chłopca a inni biegną to tu to tam i w nieładzie...
cud że nie zginęło więcej osób cud że nie przeżyło więcej osób niesamowity zbieg okoliczności niszczy życie niesamowity zbieg okoliczności daje życie śmierć nastąpiła przez uduszenie życie skończyło się przez uduszenie...
już biegną małpy podskakują kangury one przybyły z daleka czuć tętent zebr słoni jakby trzęsienie ziemi wszyscy chcą zobaczyć jak człowiek je im z racicy jest dzień karmienia ludzi w klatce reprezentant gatunku daje p...
nikt nie widział nigdy śmierci mimo to ludzie twierdzą że jest tylko jedna na całą ziemię i jeszcze daje radę uśmiercić każdego wolne żarty muszą być różne kompanie śmierci jedne znają się na uśmiercaniu komarów inne są...
boję się być słońcem kto na mnie spojrzy temu wypalam oczy aż do czasu kiedy ochłonę planety to moje JA krążą dookoła po moich orbitach wydawać by się mogło spokojnie ciągle w tych samych kierunkach każde moje JA jest...
tysiące aniołów zleciało się na cmentarz tamtego popołudnia każdy chciał zobaczyć własny pogrzeb pod chmurką gorące słowa zaklinały zimne spojrzenia w naturalny młody duchem śpiew koniczyna niezdeptana chroniła bose sto...
we śnie cię złapię na łące w objęcia erosa my nadzy poranna mgła dookoła pod stopami rosa wejdę delikatnie w twe ciepłe ciało wystrzałom eksplozjom cielesnym w ekstazach nie będzie końca a nam wciąż mało