już zawsze do końca postaram się być i po cichu uchylę okno otworzę dni jak świtlistą zasłonę pod którą wszystkie swoje chwile zakwitłe tobą przesiąknięte zapachem twoich perfum i smakiem pomadki w kolorze karminu zaklęte w...
Utwory autora
w krótkim śnie dała mu odczuć niebo zrobione na szaro błękitem kilku słów zapiasanych ustami na pocztówkach z bańki mydlanej czytając usnął zmęczony nie uwierzył w to drzewo wzrosłe z ziarna nie mającego tytułu w chwil...
kiedy złamałaś serce trafił na oiom odzyskał przytomność przeprosiłaś za chorobę zapomnienia płatkami niezapominajek wkładając w butonierkę piżamy w paski jak więzień zakuty w kajdany pragnień tylko patrzył na krzyż w...
feniksa nabyłem trzy sekundy w monotonii nocnych wycieczek nie pieszych nieprzytomnie wilgotnych rosą tylko dla mnie ofiarowałaś niedosytem pożądania jakże ulotne we mgle bezsilności wobec pragnień bliskość teraz milczy za...
spragniony lata wymyśliłem cię na wiosnę byśmy jesienią mogli zapalać chłody zimy w pokoju z widokiem na miłość grałaś ballady o majowym wietrze powoli bez utopii oswajając światło każdym porankiem wpadającym przez szcze...
nie nawidzę się rozwodzić księżycowy pył spada wtedy nagle zabijając ptaki na pograniczu dłoni kubek bez dna pełen kawy kiepy w misce dla kota i pies który wyszedł nie wracając do dzisiaj tak bardzo chciałaś mieć męża...
bezradny tobą układam przezroczyste portrety z wczorajszych pragnień bez heppy endu cierpiących na różne formy postrzegania dalszą drogę wyznaczą serca ze szrotu nie usypiaj na powrót otrzemy się o myśli jak niegdyś skó...
na zapomnianych stacyjkach nieopodatkowane marzenia wyznaczają azymut z notatek o kochaniu czerpiąc siłę do nowej podróży nie rozumiem drugiej strony księżyca motyli nie rozumiem ale pragnę iść za kobietą z dzbanem któr...
wzrosła kiedy narodził się motyl przepoczwarzenia w mojej głowie neurony które straciły grawitację wybuchy ciała spojrzenia w oczy i usta pachnące nadzieją to wszystko w kolejności obojętnej grało concerto G-moll na d...
że też potrafisz tak z gracją podskoczyć w zwiewnej co aż unosi nie przejdę układnie obojętnie co to to nie umiem igrać sam ze sobą to wcale nie było na zakręcie o co to to nie wcale hello hello to wiatr grał na prost...
wędruję w niezliczonych zachodach słońca a ty rozszarpujesz moje połacie supernaturalnie irracjonalna w płomieniu świecy gasząc jego dylematy wiosna czym jest albo tym za co uchodzi nie wierzę oszukała jak każda choć oczy...
świadomość przez sen skromność powtarzam raz jeszcze tam jestem nie ja jeden w oszołomieniu czekający na kosmos szamanterie piórem w czasach kiedy wszystko spierdoliłem a jednak coś w tym jest najwyżej krzesła i taborety...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.