utytłany w soku malinowy prosto z saturatora nie wiedziałem że wierność to tylko formułka łgarstwo cisza w hałasie spacerem po wyblakłych arrasach z łaską kobiety sprzedającej mięso świń bawołów i psów podałaś mi kebab...
Utwory autora
sylwek och sylwek jak ja rozumiem te pierdolnięcia dla niepokapu spokoju ducha i chociaż żeby szczupła a ona nie ciągle swoje ja jebię a raczej chciałbym kolesie od najlepszego do najgorszego ale zawsze pod ręk...
życie to jest teatr nic nie mówisz sporo gadasz życie to nie tylko kolorowa jesteś blada życie to nie tylko to nie tylko taka gra przy zamkniętych i zdziwionych brwiach twoja łza ty i ja teatry to są dwa ty i mgła ty...
poukładałem twój świat według własnego widzimisię a ono nie było kompatybilne poukładałaś również według mnie jak ja kompatybilnie zaślepiona
obudź się przedsionek nieba jest w fazie tworzenia wędrowcy odmawiają ojcze nasz a ty wciąż śnisz o bocianach pijany malarz daje świadectw obrazu którego nikt dotąd nie widział wystawiasz na próbę wiem moja cierp...
tyle dróg do ciebie a to takie proste latarnia rozbita butelka światło odbite od szkła przecież wystarczy się schylić sięgnąć żeby skaleczyć gwiazdą tobą samego siebie
jestem zupełnie normalny chyba tylko pokłady mam sam nie wiem po kim taki wrażliwy romantyczny skórwiel niedzielne popołudnie nie zapowiadało przyjebałem się do oczka w rosole mówiąc o kasztanach za oknem ten kierat d...
dokonało się nie pożądaj mnie nigdy więcej ludzie z zimną krwią potrafią zabijać kompatybilność uczuć nie mrużą przy tym oczu pragnienie czy ktoś to rozumie poza nim stan rzeczy nie obejmuje pożegnań "deo optimo maximus" w...
kiedy szczęście jest wiatrem zabawki w twoich rękach jak marzenia bez tematu ocean jest głębią ty jesteś oceanem dyrygent naszego czasu wiatr wyznacza azymut od kiedy to sierpień chciał zagrać balladę na skrzypcach obecny...
wiatr we włosach na nogach martensy i ten uśmiech co zniewalał byłem z ciebie taki dumny nie miałaś fakultetów ale potrafiłaś mnie leczyć lepiej niż najlepszy ordynator kardiochirurgii w oczach żar bił gwiazdami w...
na siedem poziomów osiągnąłem piąty i więcej nie chcę szósty to codzienność w siódmym jestem jak w klatce
znak pierwszy trzy butelki dwa gramy uwięzionej duszy nic nie mam do ukrycia uśmiecham się tylko zresztą dość głupkowato drugi dotyk przytulam do ust fotografię zmian nie widać w takim razie polej to pojednanie u bra...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.