← gregorsko
Utwory
G
Lekcje pochmurności
płynę wodną ciszą
na rozchwianych rękach
księżyc szepcze nutę
gwiazdy chwyć w objęcia
ja kiedyś tak miałem
czerpałem słoneczne
lekcje pochmurności
gorąca podejście
dziś już wszystko...
1
4
G
Malarz
mędrcy wygłaszają kazania
korę dębom zdzierając
lecz nikt nie spojrzy
w zwierciadło duszy
czarę goryczy
rzucamy przypadkiem
na leniwą glebę
kryształki przeczuć lawirują
w ciemnych labi...
5
15
G
Kałamarzu
piórem filozofów władasz
dat nie liczysz
kalendarza barw
złotouste figury zadziwiasz
prztyczki dla gawiedzi
kroplami zaschnięte
zamarz tożsamość raz jeszcze
myśli atramentem przykryj
ciem...
1
5
G
Wieko
nie domknąłem drzwi
ponownie uczę się
stąpać na rękach
pomimo trudności
pomnik postawiłem
nie ze spiżu
z marmurów
twardych wspomnień i żalu
spadam
wysoki jest synonimem
nielota w o...
2
4
G
Dzieciństwo
bez pukania
i innych zbędnych ceregieli
przekroczyłem próg dzieciństwa
wracając myślami
do żołnierzyków i szachów
pachnących drewnem
chciałem ujrzeć bliskich
nie na zdjęciach
lecz na przy...
4
6
G
Dom bez okien
spływamy melodią
kolorowych wersów
deszczowa piosenka
salonu bezkres
chybotliwe ramy
śnięte okiennice
peryskop pośrodku
afirmacja wnętrz
deptaki zaszczute
papirusy sumień
zwykła pozyt...
1
7
G
Algorytmy szpady
biało-czarne pola poplamiły
świerszcze i inni baranków
obrońcy
szukający wrażeń chwili
wielkiej chwały czasem chorągiew
rzucając w przestworza
bronią sztyftownika rewirów postrachu
jeden szabl...
4
4
G
W Szczebrzeszynie robak brzmi w trzcinie
Wodne iskierki torsu
zamarły w Szczebrzeszynie.
Kochankiem wiatru nie zostaniesz
po zmierzchu.
Biała mewa znów zakpiła
ze świerszcza.
Nic to przywołam
w obrazie cielęta.
Może jasna blondynka...
9
4