tyłem chodzą nośne znaki srebrne strzały grot utkwiły tyle wiary ile siły a na szacie ostre haki pielgrzym krocie liczy krzyżem zakonnica oddech łapie kiedy pijak na kanapie walczy z procentowym wyżem modły to nie kwes...
Utwory
słabe echo na pustyni piaskiem sypnął okruch losu teraźniejszość barwą głosu nowoczesnej gospodyni gruba księga zapomnienia wersem składam liczne wzory sercem burzę słów pozory luźne kartki wichru przemian banałami w c...
perły zrywasz świadomości gdy kolory duszę budzą niewierności rękę cudzą zabierają łzy szczerości chodnik zwany rajskim placem tam kotary zmysłów nieba złapią rękę gdy potrzeba macha codzienności kacem halabardą zawiść...
spisujesz rejestrujesz projekcja obrazów fotografii na kliszach matnią ludzkości nawarstwia żadna taka sama niepewności skrywa jak lustro gdzie szyba oddziela od pokus zarysowuje klimat tajemnicą i barwą pamiętnik...
gruzy i drut na kolcach trzyma krwi dostatek wydrapana dziura sufit sklepieniem niechcianych słowa matek wazelina z ust glinianym dzbanem kto pragnienia gasi pióropusze dusz nim echo powróci ty już nic nie stracisz...
dłoń zmurszałym dębom brzegi rozcina a w toni giną kędzierzawe włosy to tam w oparach naszego absurdu zwykła zapałka drenuje modre oczy powróciły bagna świadomości gdybym uchwycił foremne popiersie lub spichlerz spalił...
podnieś powieki zakreśl zmysłami oczy arkrana wielkie życiową rozterkę przepędzą w niebyt nieśmiało liliami kolory wiosny maluj gorączka ciała imieniem nazwała soczysty owoc dalej wargami przysuń figlarne kształty...
Dotknąłem choć ledwo ruszam ręką naturalne instynkty Zardzewiały z wspomnień sadza zapewnia nocą majaczenie znaków Choć raz pozwól wyrwać się z kotła rytualnych pocztówek odległej miłości Pasiasty strój nie tylk...
aeroplanem wygodnym do jarzma nicości litości oddechem zaparty jak kamień podciąłem fundament z wisielczym uśmiechem jak strzechę ogniami wytapiam tatuaż zauważ że broda obrasta już grzechem pośpiechem nazywam szatańskie wers...
Odsłonięte brzegi zatoki miesiąca emocje zebrane w palecie kochanków twoje łzy otarte promieniami słońca moje osuszone w romantycznym tańcu Dni splecione siłą bliskości i wiary pośród oceanu popłyniemy sercem magikiem nie...
ślepe ściany paznokciem rysują ubytki na cegłach w szerokich wąwozach cienie składają ostatnie pocałunki za mgłą zwątpienia ukryta jest druga strona lustra poniżej podłogi nie zawsze odnajdziesz przyjazną piwnic...
poluzowane uchwyty godzin nie ochronią przyczepnością obolałych ramion karmione przeszłością marzenia nie odejdą z pierwszymi przystankami spojrzeń prawdziwej wspólnoty serc nie wywróżysz z paproci pragnień i zmys...
Nie raz nie dwa mury postawiłem słoneczne promienie chmurami zakryłem Nie raz nie dwa wdechy nikotyny zamazać pomogły deszczowe godziny Nie raz nie dwa słowa przeminęły myśli skołatane trafiły w głąb ziemi Nie ra...
świeci nad głowami zagubionych istnień łącząc puzzle migawkami zdarzeń w ciemnościach latarnią wodą na pustyni sterem okrętu wśród niespokojnych fal prawdziwa północ zatraconym barwom wskazuje kierunek punktami na m...
zorza polarna wypełniła okolicę odnalazła mnie podmuchami zimy ostre sople na wielkim lodowcu tajemniczym puchem zimna okryła w jej śnieżnej samotnej postaci, odnalazłem ciszę wypełniającą wnętrze bez zgiełku skostniałych...
kosmate myśli przechylamy na prawo wierzbami dzieląc na czworo niczym nóż przecinający owoc skórka uszkodzona można zachłysnąć się smakiem język pracuje wahadłowo góra dół spija miąższ wstydu delikatnie przy...
kiru stęchlizna wyrugowana forma treść zjedzona na śniadanie i popita kwaśnym mlekiem z objawami czkawki majaki racjonalności na peryferiach liryki
zasadziłem ziarno nieurodzaj pochłonął oglądam swoje plecy ubrudzone wątpliwościami być czy mieć odwieczny dylemat powiek pomiędzy myślą a czynem są duże wahania temperatur
trzy słowa na krzyż rzucone podchodzą bokiem pod kruchość źrenic świdrujesz wzrokiem od widoku gór skalistych mgliste twarze na posągu z tatuażem zdobią skórę pręgi wiatru czarne smugi pod paznokciem karmią...
odgarnąłem bujne włosy przylepione dawnymi pasemkami wstydu kondygnacje zabezpieczeń runęły wraz z twoim dotykiem delikatne pieszczoty poruszyły lazurowe oczy zmysłów wytrychem wykradłaś niewinność deszcz z...