skąd ten żal zapomniałem stoisz bo nie możesz się położyć cmentarny klimat kilka gapiów na grobie kwiaty ta ruda patrzy jak kto płacze jak ubrany opuszczam miejsce ze szlochem szkoda nie poradzisz nic już tyl...
Utwory
spotkałem ciebie na dworcu w Krakowie spotkałem się nasze dłonie nic nie mówiłaś również nie mogłem nic powiedzieć nasz pociąg przypadkiem pędził w tym samym kierunku jak wspaniale mieć przy sobie kochaną osobę któ...
niosę słowa słowa niosą współczuję samotnym duchem niosę radość biegnę z czasem w nieskończoność
żyję sobie sam śmietnik domem smród nie przypomina domu żyje się łatwo zimą wiadomo baty na grzbiecie czasem przyłoży ktoś grzywna nie opłacona oglądam przez kraty świat kolorowy świat taki zielony chodzisz i nie wi...
obsypię cię kwiatami Holandii zabiorę w podróż po Hiszpanii palcem po niebie palcem na mapie na szybie widzę cienie drzew tęsknię świeżym świtem witam dzień idę z milczeniem aleją marzeń obsypię cię kwiatami Holan...
nie ujarzmiony w ciągły pędzie nie zatrzymasz go na zakręcie idzie biegnie nie zamknięty jak puszka pandory pokazuje każdego dnia inne obrazy nie wiesz kiedy się skończy by przez wieczność z nim za rękę biec...
wystarczą kwiaty kilka słów modlitwy niespokojny dzień pada deszcz wiatr zamiata liście pod dywan samotny cmentarz wypełniony smutkiem na policzkach słona łza jak na liściach rosa płoną znicze wiązanki na s...
stelaż rozstawiony popękane słoje zabrakło farb płótno jakieś blade nienaciągnięte jak struna w gitarze maluję słowami świat sprzed lat przy tym gra płyta winylowa porysowana jak moja głowa rzadko tam zaglądam nie gr...
gdy zawołam myśli jak gołębie z dachu sfrunął wydziobią wyczyszczą gruchaniem uspokoją nerwy tak słabe słowa nie mieszczą się w ustach wolna głowa głowa pusta jak kapusta twarda i nadęta gdy zawołam ciebie rzu...
proszę o kawałek chleba kilka kropel wina jak rosy nie chcę więcej niosę w sobie życie trwam dzięki miłości do ludzkich twarzy głodny dzień żebrze o kolejny wolniej płynie czas gdy brak zmartwień mam czas na wszystko...
plotki krążą jak ptaki po niebie wybrali mnie na ośmieszenie nie są lepsi zło z ich ust płynie wodą jak wąż sępy głodni mego życia nie ma gdzie schować wzroku nieszczere uśmiechy niosą w krwawych dłoniach źle żyć źl...
nie potrafię znaleźć miejsca piękny dzień w pełni korona słońca nie czas na miejsce szukam znaków na ziemi i niebie pobudzony biegnę drogą prostą jak linia życia wyryta na dłoni jak blizna zrozumiałem że tak...
kochaj mnie kochaj jak chcę pójdę za tobą nawet w ogień jak ginąć to razem pada deszcz po szybach jak łzy płaczę z nim z tęsknotą w sercu wypatruję nie zapomnianych kilku ważnych chwil kochaj mnie kochaj jak c...
odleciałeś jak chciałeś z ptakami w kierunku jasnej gwiazdy z południa dziś rano wiało ciepły powiew wzmocnił skrzydła w lesie echo odbija się od brzóz szarobiałych teraz modlitwy kilka słów nie wrócisz jutro tu...
chodzą po głowie w papciach w dresach krążąc jak sępy głodne nakazują rozkaz za rozkazem nikt nie słyszy mego krzyku wydawało się że krzyczę to tylko pomruk starego telewizora wołam nikt nie słucha noc najgorsza...
gdy zabraknie słów w ustach staną łykowate w gardle łzy popłyną na policzki nie wytrzymasz urażony skonasz słowa jak woda rzeki niosą wszystko od płaczu boli przepona nie potrafisz swego bronić jak dziecko chowasz się p...
nabierz trochę pokory kłamstwa zaniedbane tracą blask na kolana sługo posążków światło w duszy blednie jak cień na wierzch jak sen wypływa sprawiedliwość przegrani w bitwie wygrywają życie nie miejsce trac...
odzieram liście z kolorów jesieni maluję pejzaż tłem brzozowe krzyże obdarte z kory całkiem gołe jak goleń słowa wyryte w drzewie na wieki pamiętamy krzyże jakby słabe stoją samotnie smagane czasem
życie drogą w prawdzie śmierć kładką do wieczności przedwczesna prowadzi do łez zło kusi sumienie przytacza z odległej przeszłości grzech za który płacisz nie bądź łykowaty nie przyjmuj zapłaty opłacas...
ulice zamilkły słychać śpiew ciszy chodnik brukowy na nim grajek kilka latarni w szeregu podaje zielone światło w przestrzeń wysyłam znaki wieczorem przyjdź na kawę uśpię zapach uśpię czujność zbudzeni dnia...