Przejdź do treści

spotkałem ciebie na dworcu w Krakowie spotkałem się nasze dłonie nic nie mówiłaś również nie mogłem nic powiedzieć nasz pociąg przypadkiem pędził w tym samym kierunku jak wspaniale mieć przy sobie kochaną osobę któ...

żyję sobie sam śmietnik domem smród nie przypomina domu żyje się łatwo zimą wiadomo baty na grzbiecie czasem przyłoży ktoś grzywna nie opłacona oglądam przez kraty świat kolorowy świat taki zielony chodzisz i nie wi...

obsypię cię kwiatami Holandii zabiorę w podróż po Hiszpanii palcem po niebie palcem na mapie na szybie widzę cienie drzew tęsknię świeżym świtem witam dzień idę z milczeniem aleją marzeń obsypię cię kwiatami Holan...

nie ujarzmiony w ciągły pędzie nie zatrzymasz go na zakręcie idzie biegnie nie zamknięty jak puszka pandory pokazuje każdego dnia inne obrazy nie wiesz kiedy się skończy by przez wieczność z nim za rękę biec...

odleciałeś jak chciałeś z ptakami w kierunku jasnej gwiazdy z południa dziś rano wiało ciepły powiew wzmocnił skrzydła w lesie echo odbija się od brzóz szarobiałych teraz modlitwy kilka słów nie wrócisz jutro tu...

chodzą po głowie w papciach w dresach krążąc jak sępy głodne nakazują rozkaz za rozkazem nikt nie słyszy mego krzyku wydawało się że krzyczę to tylko pomruk starego telewizora wołam nikt nie słucha noc najgorsza...

gdy zabraknie słów w ustach staną łykowate w gardle łzy popłyną na policzki nie wytrzymasz urażony skonasz słowa jak woda rzeki niosą wszystko od płaczu boli przepona nie potrafisz swego bronić jak dziecko chowasz się p...

nabierz trochę pokory kłamstwa zaniedbane tracą blask na kolana sługo posążków światło w duszy blednie jak cień na wierzch jak sen wypływa sprawiedliwość przegrani w bitwie wygrywają życie nie miejsce trac...

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie