szukał mnie Pan jak pasterz szuka owieczki znalazł cieszył się mną jak wybrańcem z pośród miliardów jedna dusza jest więcej warta niż lud modlący się z czasem staje się pyszny i nieczuły sercem jestem przy Nim widzę...
Utwory
budzisz dzień jesteś ważna jak cień nie odchodzisz w zenicie promieniem wiążesz życia cienką pępowiną świeżością uniesień bez ciebie powietrze nie oddycha zamykasz oczy znikasz ogień zapalniczki stworzysz pożar serc...
krok po kroku odchodzi lato jest co powspominać zwiedziłem kilka miejsc teraz jesień się gości spadają liście zwiędłe sucha z delikatnym w słowach wiatrem pozbieram kilka kasztanów rozrzucone po dębem żołędzie uc...
co musiałeś czuć gdy zapukali do drzwi skrępowane dłonie rodzina taborem na wschód daleki jakże zimne sny przez głowę skute lodem w Katyniu poznałeś drogę na drugą stronę modlitwy kilka słów strzał nie widzisz nic...
ciepłe spojrzenia topią lód serca dotrzymują kroku jak konie w galopie pragnę oddechu na policzku pulsowanie skroni dotykam ustami ust spragniony miłości czułości w słowach przebieram rozbieram wzrokiem jak...
w teatrze życia zasłaniasz twarz za kurtyną chowasz sny spójrz prawdzie w oczy niewinne nie wiesz gdzie kończy się dobro gdzie zło zło zaczyna chwytać gardeł zdejmij maskę
wrócę do miejsca gdzie stoi mój dom pachnący chlebem babci z jaśminowym ogrodem z miłości matka urodziła syna serce tęskni tłoczy krew jak wody rzeka cierpliwy duch wytrwale czeka drewniany dom w kominku zapłonie...
na sercu rana czarna jak asfalt krew zadał ją czarny wąż zwijam się ostatnie sekundy życia strugają krzyż na wzgórzu oplecionym chmurami jak sen przewijam cały swój świat gdzie zrobiłem błąd dlaczego Bóg nakazał...
nie zapisana pusta kartka zwykła i jak niezwykła jednocześnie na stole filiżanka kawy kadzidełko snuje dym po pokoju zanurzam pióro w kałamarzu zwykłe gęsie jak dawniej pisano wypełniam pustą przestrzeń przelewam łz...
na dłoniach żal w sercu ból nadzy pójdziemy w bój bagnet na broń równo stój dopnij pas ginąć nadszedł czas bezwzględny los na kierunku zło czarna droga naprzód gna życie miesza się ze śmiercią miłość z nienaw...
na szycie wkopałem krzyż ogromny jak lęk owinięty snami przestałem śnić na niebie znaki drogowskazy kierowałem się w dół który wykopałem pochowałem w nim nadzieję na najbliższe dni świat płonie nienawiścią giną k...
lecę w chmurach jak ptak wiarę pozostawiłem na ziemi pośród mgieł cmentarny obraz prześladuje wybuchnie kilka bomb nie ma ptaków nie ma drzew nie ma cienia po życiu na skałach zapisany ślad kwiaty na grobach pokr...
wyjmuję słowa z ust słodkie jak miód słodzę poranną kawę odpalam papierosa dla spokoju duch jak dym unosi się między oknem a drzwiami pomiędzy nami rozwiązała się rozmowa słodkie słowa słodzę tobie pretensjonalnie...
zapach kąpanego ciała wypełnił przestrzeń w sypialni jakiego używasz żelu cisza i śmiech zadrżałem mój pierwszy raz czysta na wszystko lubię czystą przechylam powoli każdy łyk z brzegów kieliszka zadowoli
było nas kilku jak stado młodych wilków wataha cała na skraju życie ostre krawędzie przecinało sumienia było dobrze w szczęśliwe dni w nas płynie ta sama krew jednak musieliśmy się rozbiec cztery strony świata...
kształt gruszki kołysze się na biodrach jak wspaniała wyrzeźbiona w skale twarda siada na kolana o je o rany jestem zakochany opowiadała jak będzie krótki pocałunek bez słów pieszczę okolice mleczarni rozch...
po zmroku pędziły sny po głowie nie miałem sił dotrzymać im kroku zmęczony leżę w łóżku głowa mocno przy poduszce sny w myślach krążą koło mnie analiza interpretacja wspomnień pościel śliską zaciskam w garść śl...
witałem całkiem smarkaty dzień całkiem mały z gilem u nosa niebo błękitem uśmiechało się do gwiazd moje piąte lato krzyczało głodne życia matko daj kromkę z jajkiem smażonym posyp szczypiorkiem kawa zbożowa z mlek...
jestem tym kim być powinienem nie udaje jestem człowiekiem nie psem nie jeżem Bóg powierzył nie łatwą rolę oddycham powietrzem podziwiam przyrodę jestem klockiem w życia układance
na niebie chmury płyną leniwie boćki opuściły gniazda z nadzieją lecą do afrykańskiego świata lecę pod sklep na jedno szkoda tych bocianów szkoda moich słów za rok wrócą znów skarbówka zamknie sklep powstanie inter M...