już wiem widziałem cię jak drzewo widzi cień wiatr i woda cisną do brzegów otwartych ust faluj ze mną po morzu życia podobni a tak różni w podróży w próżni otuleni szalem splecionym z blasku gwiazd na obłoka...
Utwory
piszę wyrazić inaczej się nie umiem zaburzenia emocjonalne to straszne odczytuję myśli na poważnie znaki na ścianach mówiące telewizory śmiejące się samochody wszędzie schody wdrapuję się na nie nie bez powodu us...
jeśli chcesz w słowa ubiorę cię pocałunki wyślę pocztą bez znaczka w kolorowej kartce z melodią coś o mnie przybliżę niebo ukłoni się tobie chciej mówić ze mną nie powiem o nas nikomu nie dowie się świat gwiazdy...
posiałem mak ze słomianych łodyg naważę kompociku strzykawkę mam z apteki to będzie złoty strzał w warunkach sterylnych zaaplikuję one centymetr zniknę na chwilę zobaczę gwiazdy może się posikam może zdechnę pod płotem...
którędy pójść jaką wybrać drogę do których zapukać drzwi wybór każdego dnia kto otworzy serce kto da w twarz brak słów by wyrazić wierszem co jest pod podszewką gdzie jest Bóg na jakie łąki poprowadzi gdzie te bramy...
dookoła pani Zima stawia bałwany na baczność na śliskim podłożu jakim jest życie na wzgórzach gdzie śnieżne stwory zamieniają sople w ostre słowa widzę obraz na lodzie wirtualna Polska wyświetla film kryzys pod strzec...
ciasno tu i zimno na ringu ci sami kończy się walka nie ma przegranych na rankingu te same nazwiska
nie umrę będę żył wśród duchów między drzewami zbuduję nowy dom duchowy stan nirwana zanurzę się w niej z Curtem popłyniemy gdzie nie znajdą nas czas nie ma znaczenia dla cienia na zielonych łąkach poukł...
płaczesz jak niebo deszczem o szyby pochmurne myśli jak zagniazdowniki szukają na skalistych brzegach gniazd gdzie błyskawice budują ognisk ściska w piersi piecze nie przestaje chcę być na wyciągnięcie ręki blisko...
ciało symetryczne wydepilowane ubrane w słowa niewypowiedziane opisane wzorem matematycznym nie zrozumiałe jak kosmosu sekrety pożądane wśród facetów nie dostępne raz w miesiącu nie dotyczy Indian i Mongołów
patrzę przez szkiełka widzę go innym niż jest czegoś tu brak ślady na szkle pryzmat maluje obraz twoje ciepłe dłonie dotykają mych policzków świeży powiew myśli natchniony chwytam cię w ramiona przyciskam do pie...
zamieszkałaś w betonowym dużym mieście nocą tamtędy przejeżdżałem na murze imię zapisałem kilka słów do odczytania hasłem naszym była miłość teraz gdy mnie zapomniałaś szukam drogi szukam nas na murach widzę twoja tw...
rozkwitasz barwami jak płomień z ogniska rosa na liściach w uścisku kusisz spojrzeniem masz wiele uroków w ogrodzie jak paw samotny nietrwały chwilowe piękno przeminie jak dzień wtopiony w noc
wypalony jak ziarno piasku na pustyni niedopalony papieros na przystanku im starszy tym bardziej nasiąknięty gąbczasty mokry do szpiku kości miękki jak galareta z octem sprężysty gdy kieliszek podnosi za kołnierz w szkol...
jesteśmy tutaj gdzie sny nie miewają marzeń nad nami chmury nad nimi parasole dziwne krople na policzkach odliczasz od dyszki jak możesz w prochowcach chowa się miłość w papirusach pada od południa do południa dnia na...
ciągną się leniwie dni zmieniam je w lata stare fotografie na ścianie siedzę tu jak duch chleb nie smakuje zapach przyprawia o mdłości za kratami tracę młodość koledzy mają żony stracony żywot na ostrzu wyjdę na...
długo nic zamykam oczy w oczodołach przełykam ślinę zaraz będę po drugiej stronie drogi cisza niewidoma strzał jest po mnie jeszcze tylko zdejmę spodnie bez nich jakby wygodniej
niekończącą opowieścią w liście dziwną treścią jesteś .żyję z tą jedyną wybraną dziewczyną teraz gdy słońce na horyzoncie stoi twardo w zenicie rzeki jeziora gorące porywam cię gdzieś za betonowe miasto nie odmawiaj...
apetyt mam by ciebie zjeść z ketchupem złota jak frytka w oleju niewinna bez szans na lepszy los skazany na posiłek spożywam całkiem niezłą porcję do tego rybka ona lubi pływać za kołnierz nie wylewam jak pisałem daw...
drżę niewładna ręka staram się napisać krótki list włożę go w żółtą kopertę wyślę kilka myśli nie zapomnę tych chwil nosiłem cię na rękach odpisz samotności nie odbieraj nadziei zostaw swój numer