słowa jak mech o ścianę roztrzaskują się pęka mur pomiędzy nami przestrzeń rozrywa mnie napis głosi na przeciw jest twój gest wolni a jednak sterowani według schematu od narodzin po śmiertelny uścisk dłoni z nosa krew...
Utwory
znamy się od dziecka nie mamy sobie nic do wytłumaczenia nie ma o czym zamienić słowa każdy poszedł inna drogą wybrałaś obszar miejski ja krajobraz wiejski przed sklepem mam stałe miejsce gdzie browar na kreskę podejmuj...
płynę po bezkresie nie widać horyzontów przed oczami twoja twarz mina jak z gazety kolorowej teraz albo nigdy muszę skoczyć rzeka koryto zwęża przybiera pędu wodospad się zbliża roztrzaskam łódź zostanie tylko biał...
przez pęknięte okulary patrzę na świat wiem! nikomu nic nie dałem. nic nie jestem wart popękane szkła kują w oczodoły spoglądam z dachu w twarz podwórka widzę nędzny sklep gdzie na kreskę to normalka chciałem być wielk...
niebieska sukienka podkreśla kształty ciała wrzeźbił cię najlepszy rzeźbiarz jak kometa płynie chodnikiem w szpileczkach nie umknie żaden szczegół oczy w zachwycie słońce w zenicie każdym gestem słowem zwiewna chło...
jak przejść na drugą stronę lustra mrok zaciska spokój słów nie da się zatrzymać w kamiennych ustach serce z marmuru drży deszcz zapukał do okien dusza wzruszyła ramionami przewróciła się na drugi bok stałaś w drzwi...
nie wierzę w to w co uwierzyło wielu kłamstwa orają w mózgach bruzdy Bóg nad nami piekło z nami karmią nas z telewizorów tym co słyszeć chcemy wojna za wojną giną niewinni kasa płynie strumieniami ropa rurocią...
podpieram wierszami ściany wszystko dookoła zamieniam w zdania stroję słowa jak swoje dzieci usiądź to opowiem co jest a co zginie nie zaistnieje w realnym świecie wiersz za wiersz zemstą jest w koronach drzew słys...
w sosnowym lesie gdzie gubi się echo zapach sosen napełnia płuca jak balony stado saren przy paśniku ładuje akumulatory lis w swej norze zwinięty karmi młode spacerkiem wracam do domu za mną na sankach dzieci moje
zanurzyć się w sobie gdzieś na dnie wodospadów odnaleźć myśli kilka przenika mnie wiara nadzieja jest szczęściem zatopiona w bursztynowym szkle światło naftowej lampy maluje obrazy na ścinie owady przywołują wie...
jeśli miłość miałaby dłonie dotykałaby twoich skroni jeśli ma nogi biegnij z nią nad zieleń łąk motyle też kochają w sposób motylkowy teraz przy herbacie patrzysz mi w oczy cichy szept muzyki ze zdartej płyty przenik...
moje usta chwalą wielkie imię Twoje z Tobą chcę rozmawiać wieczorami tutaj w świecie zła tylko dziki pęd każdy za parę groszy sprzeda skórę nie odróżniają dobra od zła kręcą w szkole i kościele jaki jeste...
lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu gołębie srają po runku biegają jakoby dzieci Dart zakłada im pampersy zarobił na tym obłok czystego smrodu udaje ptaszka by gołąbkiem się stać z sąsiedniego dachu podoba się...
kocham lecz już nie ty biec nie mogę brakuje sił by stanąć na podłogę podnoszę swe kości z prochów ziemi w dłoni diamentowe serce starczy na dwoje kocham lecz już nie ty
do Ciebie swe modły wznoszę leżę w Twoich progach jak zbity pies jak ziemia odłogiem spalona słońcem porośnięta ostami porośnięta perzem której nikt nie zaorze pomiędzy krwią a ciałem z bólu kona serce w głębi duch mój...
adin dwa cieteri piat naczynajet grać niet niet niet trzęsiemy głową słoneczna Ibiza zbliża ciała jak planety różnych i tych samych płci ciepły piach kładź się Stachu po kąpieli drink się należy później po tańc...
kilka pożółkłych zdjęć nasze wspomnienia odbite gdzieś w pamięci na starej taśmie zmieszane głosy twój śmiech w mych uszach trzydzieści siedem to nie wyrok dębową laską nie podpieram losu z perspektywy kilku lat w...
jeny o jeny pety leżą żebrane opal chama daj macha przyjechali kowboje każdy pali swoje nie jesteś na rybach daj po jarać
nie lubię pisać nie lubię rozmawiać awaria co robię tutaj ? co jest prawdą co przyczyną w szkole z polaka ledwo trzy na krzyż paranoja że coś sklejam że pogadam od niechcenia daje radę radzę wszystkim że...
zrodzony w niewinności całkiem goły podnosi ręce ku niebu wie cierpieniem otacza się życie śmierć wybawieniem ciała duchem staje się wolnym krzyk znaczy drogę błogosławiony co dzierży w sercu odrobinę g...