Przejdź do treści

antypody

Inne

zajrzyj w serce weź co najlepsze diamenty i okruchy nadziei zmieniaj świat inaczej on cię zmieni w twardy granit bez imienny nie bądź zachłanny przepadniesz na antypodów dnie

budzę cię ze snu zdradzić chcę sekret z przed lat nie byłem aniołkiem ty czysta jak kryształ bez skaz czy już wszystko o mnie wiesz chyba tak jeszcze ten wiersz piechotą do ciebie szedł piszę go dla ciebie nie ukaże...

Wesołych

Inne

Wesołych świąt dobrego życia dialogu przy stole pełnego koszyczka dziadek opowie kolejny raz o wojnie niech będzie i miło i spokojnie myślami będę przy tych gdy życie ich nie rozpieszcza w sercu mam dużo miejsca zast...

na śmierć! na śmierć! tłum krzyczy z drzewa krzyż na górę się wspięli przybili dłonie i stopy ciemno i wietrznie kurz wzbił się w powietrze Bóg zapłakał łza opadła wszystko się zatrzęsło swą pierś rozwarła ziem...

tutaj

Inne

nie zawrócę kijem Wisły czas płynie w klepsydrze zaklęty Ziemia wiruje w przestrzeni Słońce tańczy na krawędzi kosmosu idę po tanie wino by coś zmienić grawitacja ciągnie blisko dno niczego nie wypada zmieniać nawet...

kamienne twarze ozdobione ołtarze składają ofiary proszą o deszcz odwagi brak piersi dumnie uniesione ku niebu słowa jak woda płyną brnąc w odstojnikach brudnych przekleństw ubrani w skóry zwierząt w betonowych wioskach...

stoję nad brzegiem morza wpatrzony w horyzont wypatruję nadziei smażę się w promieniach słońca skóra schodzi taki skwar jak ryż nogami w wodzie głową w chmurach dumny jak paw w ogrodzie pokazuję pióra nadymam klatę j...

kosa

Inne

mam z tobą kosę ostra wymiana słów nie wiem już jak to szło obrażasz mnie milczę jak ze stali nóż magazynuję gniew ściśnięty jak wek eksploduję jak szampan w sylwestrową noc ściskam pięści nie uderzam to nie w stylu któr...

jesteś latarnią nad morza brzegiem będę statkiem wśród sztormu pragnę przycumować do portu wskaż drogę zapal latarnię wpłynę niepostrzeżenie obudzę w nas wspomnienia fale namiętne przyniosę będziesz światłem w tunelu

nie trawię twoich słów karmisz mnie nimi znów wyciągasz brudy na jaw w głowie mam tyle spraw po co mi kłopoty masz głowę pełną głupoty miałaś być przyjacielem gadam jak z cielcem wytrwale czyścisz mój portfel myś...

z zapachem twoich włosów unoszę się serce bije radośnie chyba już wiosna oczy twoje śmieją się jakby były moje nasze dłonie uściśnięte idziemy krok w krok za nami szelest przed nami wiosenne pąki delikatnie wiosna rozkwit...

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie