zastopowany między niebem a piekłem w butach na twardej ziemi serce krwawi tłoczy krew w szarych tętnicach echem szepty muśniecie powiek dreszcz na skórze szkicuje imię chwastami opleciony jak źdźbło zbóż wyrywam o...
Utwory
obłęd tego dnia dopada dłonie i twarz depresja zawładnęła głową ciężką od myśli nie nadążam czas śpieszy opadam z sił sztorm i kilka burz wokół podłogi sufit spada w dół nie widzę nic prócz ściany z wyrytym twoim imien...
wczesny brzask jutrzenki budzi mnie coś do roboty elektroniczna rzecz wyznacza czas którego nie ma nie istnieje człowiek stworzył świat urojenia urajania upajania człowiek stworzył świat urojenia urajania...
idąc do szkoły kłaniałem się mówiłem że dobry dzień plecak uwierał paski wrzynały się dźwigałem hantielki dwie w życiu trzeba radę dać pokazać że twarz może obita być w moim stylu jedynie raz z twarzą...
słowa ranią nie wierz im mówią że rysują szkło w zwierciadle krzywa twarz bruzdy bagaż wspomnień jetem wart tyle co eskort ford upływa dzień słowa płyną rzeką wciąż dość narzekań prania brudów swąd ze zgniłego r...
Słońce nie sługa kończy dzień czerń przenika półkulę budzi się noc wysuwa nogi ze snu umęczony gniewny mrok Księżyc zbłąkany pies gwiazdorstwo na Niebie przytulasz się do dłoni pełna radości za każdym razem po płyt...
upływa dzień za dniem wszystko kręci się niebo wciąż takie samo zmienia się konstelacja gwiazd rzeka niesie wodę my kochamy się zawsze o tej samej porze suną karawany przez piaszczysty raj sny za dnia układają sen by nocą n...
dla tych co wierzą i dla tych co są przeciwko mnie życzę spokoju ducha i dużo sił po każdy dzień sięgamy z trudem by łatwiejszym się stał uśmiechu dziadka i dąsu babci żony mądrej która wielbi cię i jak mąż szanuje ją...
gdy boję się zimno mi lęk przesuwa się po skórze strach za oknem mieszka wielkie ma oczy jak ja gdzie dziecinne lata porwał czas gdzie śmiech zabawa gdzieś trwa pędzę przez życie na tabletach lekarz nie wie jak wyleczyć...
o Leonie to jest wiersz podpalił wodę spłonęła wieś gdzie pojawi się uciekaj wpierdol murowany niczym kamień węgielny wmurowany pod GS za dnia odpocząć koniom daj płonie kościół trzeci jego część wali się kościeln...
mądry ktoś powiedział mi chwila jest po to by nią pocieszyć się bo gdy zbraknie jej będziesz smutny nawet w słoneczne dni cichym małym bezbronnym bo ich brzemię w nas tkwi nie jak cierń twój ból moim bólem jest...
proszę o chwile spokoju zgody czasy pokoju miłości łąk pełnych zieleni ogrodów pachnących kwiatów sadów pełnych czereśni jabłek soczystych źródeł bijących jak serca natchnionych ludzi zdrowych dzieci zadbanych kapliczek...
ścierasz kurz z moich powiek wiatr na rzęsach gra patrzysz w oczy zielone mówią niewiele głodny łagodnych spojrzeń uśmiecham się ściskasz dłoń i prowadzisz ścieżką labiryntu łzy radości na policzkach łez nie zliczę...
mówiłaś wciąż Jarosław ty mnie zostaw zostawiłem cały nasz świat wyjechałem gdzie nie było mnie nie było nas upływały dni mijały lata czekałem na list echo przywiał wiatr słowa płynęły z rzeką mówiłaś że ciężko...
o życie miłość jest jak treść wiersza zanurzam wzrok w szklance herbaty wyciągam prawdę na talerzyk witam śmierć mówię do niej siema zabieram ją nad rzekę skaczę z mostu bez nadziei marzenia znikają pod powierz...
śpieszy się śpieszyć czas umyka młodość zaciera ślady cieszmy się nią jak chłopak w zakochanej dziewczynie cieszmy się nią jak dziewczyna w zakochanym chłopcu moherowe berety zapominają smak młodości nie pamiętają nie...
nie patrząc w dal zamknąć powieki zanurzam w sobie spojrzenia rozgrzane jak stal męczące życie na nic człowieka nie stać nie umieć kraść nie potrafić zabijać nadciąga sztorm szaro wokół zimno i las ukryć myśli...
człowieku łap w żagle wiatr w palcach skręcam tytoń palę skręta zatrzymując w miejscu świat sunie wolno dym lekki puch gołębich piór wokół wali się świat wzrusza istota dnia dzień jak co dzień narodziny wesele...
trzaskam drzwiami zostawiam pustkę w telefonie pokój z tapetami problemy z węzłami witam noc między gwiazdami pod kapturem chowam nieduży świat
ściśnięty pas Oriona którego nikt nie popuści nieosiągalne zakamarki kosmosu myśl najgłębsza nie ogarnie rozmiaru nieskończoności mówią że ludzie są skończeni nie do końca to prawda tu właśnie potrzeba zastanowienia...