zima spociłem się mówią, że to zmiana klimatu nie wierzę w prognozy zachodzę w głowę skąd te mądrości w kuchni zimno mówię , że to eco jest energia nie stać ich na więcej szkic
Utwory
tutaj się zaczęło tutaj się skończyło zakwitło by wysuszyć się na wiór żółty liść kolor jesieni nasza miłość wisi jak ciuch w szafie pachniało lawendą zacieram ślady sprzed laty zatoczyło życie trzysta sześćdzies...
ten statek na którym płynę tonie tego roku lata nie będzie tylko ogień wiosną żaden bocian nie przyleciał puste gniazda straszą płonie stodoła wyciągam brudne dłonie chce się jeść wszystko skażone wszystko niesie złe w...
dyktatura prosto znad Atlantyku takich więcej cweli tam w Burdeli dyktatura tego chce natura mamy Tura nie ruszaj Tura bo cię z nura nie podchodź bez sznura czerwone pająki spuszczają się z dachu słońce wschodzi cały...
tumany kurzu konie już na podwórzu czuć jak zapocone machają ogonem zapach potu lśni kolor kary w ostatnich promieniach słońca harty mokre pachnie sierścią mokre od wody z błotem na polowaniu dały z siebie wszystko ki...
zatrzymany na środku ulicy opuszczony jak motor w pokrzywach brakuje siły nie stać mnie na wiele zatrzymany na zakręcie czekam niebezpiecznie uciekaj gdzieś w krainę kwitnących snów o zapachu białych bzów nie mam sza...
śliczna się śnisz malinowe usta smakują latem piersi nabrzmiałe od piękna bluzka rozpięta guziki trzeszczą uśmiech podnieca ochota rozbieram wzrokiem ściągam zdzieram wszystko budzi świt spojrzenia śpię spokojnie to t...
niech przepadnie świat wojny niech człowiek obudzi się wolnym zło to stan umysłu ludzi z problemami chcę wyjechać w przyszłości na Miami wolność nam się należy stare dziady rządzą nami zrobiłbym castingi na kompetencję św...
nie żyjesz, tyle lat upłynęło skrycie razem z wodą w strumieniu z białymi płatkami kolejnej zimy z każdym trzaskiem mrozu z zasypaną bruzdą w polu na środku stół pod obrusem pachnie siano pusty talerz nie wrócisz jak zbł...
świat płonie raca na stadionie za każdym rogiem czai się śmierć ile zła w sobie zatrzymuje człowiek zamienił codzienne troski na ognisty kij zamachy za mało ciągle krwi za mało dobrych nas na ulicy tłum wyciągam dłoń kładą...
noc pełzała niebem nie było nas gdzieś poza światem widzialnym słońce błyszczało ze szczerym uśmiechem nie byłem pewien narodzin pod niebem nie mogłem nic zrobić do teraz nikt nie pytał czy chcę być człowiekiem tylko gwiaz...
dzieci stworzeni przez Boga na tej samej drodze spotykamy się przypadkiem zakochani nie na zawsze co Bóg złączył niech człowiek nie rozdziela życie spokojnie płynie łzy śmiech rozdzieli nas śmierć biec przez to życie chcę...
świat powstał w piaskownicy trzech nie do pokonania jedliśmy piach bawiliśmy się w tych samych torach nasze drogi wspólne jedna szkoła pokonał nas los rodzielił kierunki poszedłem do wojska Biały studiował Leon wyjechał z...
jesteś letnim deszczem na dłoni mokrym dreszczem jesteś w objęciach ciepłym szalikiem wokół szyi odpłyńmy w górę jeziora na białych skrzydłach łabędzi daj siłę bym trwał bym przestał się bać gdy jesteś przy mnie...
pastwisz się gdy krwawię łzy osusza ciepły sweter rękaw długi na rozstanie w zadumie trwa rozciąga się czasem w oczach już nie ty lecz ktoś obcy czuję zapach ziemi między twoimi nogami zatrutego ziarna pełne w...
czeka na telefon ostatnio nikt nie dzwoni tępy obojętny wzrok zatrzymany na szkle w środku duszy ciemno wtedy gdy opadną emocje nad głową pełną smutnych myśli nikt prócz ciszy i samotności nie jest tak wiernym towarzyszem...
powstały z popiołów dziwne czasy droga długa by zdążyć przed ciemnościami na niebie kurtyna z ołowianych chmur przed człowiekiem wybór skrzyżowanie wybrać którąś z dróg nie zgubić sensu życia bo niewiele go zostało na milim...
wiatr zamiótł liście ostatni liść spadł wokół drzew niedaleko od matki i ojca dozorca pozamiatał pograbił życie martwym liściem leży nic mylnego to nic straconego umieramy i rodzimy każdej wiosny
takie nuty że szał miliony bijących nie o skały ludzkich ciał szał szał ten głos muzyka zapach sosny w rozkwicie dziewczyny młode pachnące wiśnie wydobyte na starej gitarze wróć czasem do lat szalonych każdym dniem...
coś dodaje sił mój okręt wiatr w żagle nie stoi w miejscu płynie wiara powróciła jak Albatros samotny na słonym morzu tyle biedy połóżmy temu kres mam to gdzieś na odludnej wyspie zbuduję świątynię serc