w życiu piękna wieczność chwile ułożone w bukiet kwiatów zanurzone korzenie w wazonie konewka wody by nie uwiędły zanurzony w jeziorze bezdennym dosięgam marzeń nie osiągalne dla ściętej głowy nie unoszę biał...
biorę z życia to co jest najlepsze
muzyka,skoki spadochronowe,
Utwory autora
jesień początkiem wędrówki ptaków zatapia się życie w ciszę liście pod stopami podrywa wiatr do tańca do zabawy iskrzą kolory jesiennej palety na sztalugach płótno rozciąga się babim latem pająk tka sieć by schwytać k...
głowa niczym studnia bezdenna rodzą się myśli jasne i ciemne nieodgadnięte słowa zaklęcia owszem z miejscem marginesu dla krytyka każda opinia ma sens najgorsze słowa do zniesienia by podnieść się zmienić treść po...
z tobą mosty palić budować domki z kart lepić zamki z piasku stawiać krzyże na mogiłach zapalać znicze na cmentarzach mordować każdej nocy śnic o śmierci w bólach w męczarniach bez przyczyny uciekać przed samym sobą...
herbata o smaku spalonej Ziemi w ustach gorzko po piołunie w oczach Niebo głęboko w tęczówkach świt ozdobiony promieniami Słońca zza miedzy wyglądać statkiem na Niebie zmyślone głowy na twarzy grymas przed nieznanym...
biec polną drogą trzymając się za ręce na łące młode zające mech zamiast gęstej sierści na stawie dużo łabędzi jakże pięknie opisuję to w piosence trzymajmy się za dłonie lasy trawy płoną w sercach stukot rozstaje...
zastanów się dlaczego jesz chleb a okruszkami karmisz łabędzie każdego ranka ciepły
nieuczesany brudny dzień na oczach sen szklanka pełna absyntu czas napocząć dzień bez pieniędzy ale dobrze w potarganym szarością swetrze idzie jesień nie to poeta papier dźwiga na wiersze na wiersze każdy wie...
poeta biedny nędzne szaty w domu sam w bólu kona w kajdanach myśli układa w słowa w amoku absyntu woła krokami mierzy odległość z domu do bram Boga dłonie ma słabe narzeka na niedolę biedny duchem wolny ptaszyna sł...
poniedziałek wcześnie rano ciemno latarnie kładą się spać żona wita z kawą oczy zlepione zasłoną nocną obmyć twarz papieros kilka słów radosnych między domem a pracą dwadzieścia minut stróż z listą czarną na białym...
pamiętam chwile które uciekły z ptakami do odległych ciepłych krajów pozostawionych snów z antypodów w sercu radość zamykam oczy zmarszczona twarz z wypisaną białą stroną historii zrozumiał ten co widział i dzielił ten...
zafundowali podroż w jedną z czterech stron w ciemnej dali już tylko dal woda jak na lekarstwa smak pociągu stukot szeroko tory twoich oczu błękitu blask horyzont z kurtyny chmur słońce błyszczy w głowie milczy ból...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.