puste nocą ulice kamery śledzą każdy krok zarejestrowana twarz obrót wprawo w lewo dwa błysk w oku magicznego szkła idę sam nie spożywam nie zażywam nie dam się ogłupić reklam przesyt rzygam szukam w nocy szu...
biorę z życia to co jest najlepsze
muzyka,skoki spadochronowe,
Utwory autora
magister bezrobotny nie ma hajsu poszukujący spokojnego kąta praca w kraju stała mało się opłaca wyjeżdża za kanał La Manche na zmywak będzie zawsze cudzoziemcem zawsze obcy nie wyróżnia się z tłumu metro się r...
poznałem ludzi bywałem gościem jadłem piłem wódkę z oceanów z wanny z rynny skąpany w alkoholu płukałem gardło kieliszki nieważne każdy pił lub nie pamięta bo zabrania mu religia zbór sekta wszyscy jednako...
tą samą drogą szły miliony w samotności codzienności upływał dzień ubywało wody w dzbanku pragnienie nie do ugaszenia zbrodnia i kara nie narzekał nikt szli w ciszy w strachu owinięci lękiem na sercu ciernie oplatały...
pchnął los rzucony w objęcia przestrzeni dal sina dal jak z gniazda młody ptak wyfrunąć napełnione płuca nadzieja że w końcu się uda nigdy nieosiągalny cel widoczny horyzont złudny znak a jednak to miłości tutaj zaw...
przed oczami łzy widok śmierci przerasta mnie na dłoniach krew człowiek wini człowieka pcha los siedlisko oni już tu są nie widzisz bo nie będzie tego na fejsie szanse zerowe w sercu żal osadzony jak ciernie wokół...
początek drogi człowiek spotyka rodziców każda droga mówią kręta każda prosta lecz wyboista wolna wola człowiek wybiera opcje najlepsze po drodze narodziny chrzty wesela śmierć stypy toasty parapetówki kaw...
zostawię wszystko a mam tak niewiele stukot okien futryny i myśli puste słowa szum fal rwących brzegi wspomnień zostawię spokój łabędzi śpiew odlecę nad wzgórza bicie serca zachowam w pamięci spojrzenia szkie...
niełatwym bywa życie twarde jak suszą spalona Ziemia nikt nie zaorze nikt nie zasieje nikt plonu nie zbierze w pocie czoła w trudzie dnia we łzach bólu krwi na czole od świtu do wieczora prześladuje nas zmora pierworod...
uwiązali nas na krótko do betonowych słupów wody jak na pustyni więcej ropy topią w niej swoje nogi szelest zielonych liści nie chodzi mi o L4 mylisz się oni nie śpią czuwają rano nad tobą byś do roboty podniósł łeb otwa...
przysiądź Janeczku napij się mleka jeszcze ciepłe zjedz z miodkiem chleba świeżego a gdzie to idziesz przyjacielu w dłoni ściskasz cierpienie a w sercu śpi nadzieja idę na wojenkę ci na górze wysyłają mnie za błę...
nie potrzeba proroków oni odeszli pozostało kilka słów poskładane w zdania wyrwane z kontekstu po horyzont ustawione do walki na Ziemi głodne watahy wilków małe stado owiec szuka Pana zaciśnięte zęby zgrzytanie metal...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.