...bym drogą nie szedł idę do ciebie do domu w którym mleczna żarówka jest najjaśniejszą gwiazdą a przyciasna kuchnia wszechświatem gdzie płaszcze wiszą w zbyt wąskim przedpokoju pokoju nas obojga idę do ciebie a ty...
Utwory
nie za górami morzami lasami tu i teraz w tym pokoju zaczyna się bajka po kobietach z inicjałami na ostrzach noży i mężczyznach polewających wódkę do krwi ostatniej nocach bez znaczenia dnia następnego i modlitwac...
piszę do ciebie i przepraszam że zabieram czas który poświęcasz na kasowanie wiadomości a mogłabyś przecież nie jedno... ...może wyślę list łatwiej przeprosić listonosza za nieobecność jest jeszcze wycie pod oknem a...
...nie tą drogą miła tam już byłem marnym błaznem własnego cyrku tamtą też przebyłem jest dziurawa od kamieni darowanych przez przyjaciół ta po przeciwnej stronie ma wygląd autostrady szedłem nią z innymi szczurami...
umarłem przed chwilą a ty nadal czepiasz się szczegółów że wychodzę bez pytania i szukam... ...jeśli wiesz coś więcej idź ze mną a zobaczysz jak niebo zamieniam w piekło gdy trzaskam drzwiami po cichej rozmowie... .....
mówię do faceta golącego się co rano mającego spuchnięte oczy trzęsące się ręce trzymające kawę pachnącą zwiędłymi kwiatami tego który spogląda przez okno na świat spleciony z kłamstwa i prawdy tak wielkie jak zachmurzon...
pstryczkiem w nos uświadamiaj obecność rzeczy oczywistych o których mówią że istnieją publicznie nienaganne budź z niedospania aromatem przemyśleń gwarantów koniecznych doznań użyteczności nocy prześwietlonych dnia...
...staję się miastem jestem nim jestem... murami połykającymi światła latarni ziewającymi oknami cieniami domów spoconych ciemnością pomarszczoną bramą czerwienią cegieł zapachem kadzidłem jutrznią malowaną na...
my zdążyliśmy trafiliśmy w czas i miejsce w charaktery i wady oni to dostrzegają nie dowierzają okolicznością sprzyjającym zrozumieniu i tak stoją patrząc kiedy my spacerujemy gdziekolwiek oczy poniosą
jeśli miałbym opisać wypadek ze skutkiem śmiertelnym albo globalne ocieplenie ziemi zajęłoby mi to godzinę ...no może dwie ale kiedy pytasz czy się cieszę z twojego powrotu nie wiem czy całe życie to wystarczająca c...
...i to jest ten moment kiedy trafia we mnie świadomość znaczenia niewiele więcej niż słowa że moja pokora to tylko gest mijający w oczach wielu spojrzeń ...i ten stan sierocej choroby przychodzący po zachodzie słońca...
nie chcesz w całości nie bierz podziel na fragmenty dopasuj do dni w których jesteś bardziej sentymentalna zaproś do rozmowy o niczym wielkim jakby nas nie było tak blisko jak jesteśmy teraz czasami idziemy w przeciwn...
odzwyczajasz się ode mnie milczeniem przyzwyczajasz swoją nieobecność jesteś jak bóg który jest wszędzie i nigdzie nie można go spotkać pozwól że wybuduję ołtaż z wiary w twoją cielesność oddychając duchowym suplemen...
idę zmyć grzechy pianą nasiąknąć czystym sumieniem może wówczas nie wypocę grzechu za cenę wolności zostałem numerem spasowanym do debetu człowieka schodami do nieba do piekła dojdę nie dzisiaj a póki co... ta ziem...
daj się mnie kopnąć w spraw poważanie za wiele wątków końca początków leniwych dni za ja i ty my-ślij co chcesz enklawy twarzy złorzeczą w przyszłe plany przypuszczeń a przecież nie o to chodzi by spacer po ni...
duś mnie duś i kuś do siebie kuś podstępnym okiem łykaj z powietrzem zaciągaj w kółko graniaste a ja zatańczę jak zagrasz z wilkami czarną owcą na dnie studni bez echa mówiącą szeptem węża i palców kreślących mapy...
śnij mnie po kawałeczku małymi kęsami palcami nakładaj na wargi pięściami rozmarz prześcieradło na podobieństwo obecności ciał astralnych a potem pokrój w trójkąty bermudzkie i schowaj pod poduszkę tylko dla...
zaczep się psiego ogona a pomerda kołem obróci fortunę wybudzi łzawiącym okiem zdziwieniem kaca popłynie na twarzy lśniącej sumieniem chwilę czasowo wyuzdaną z pamięci kęci się kręci ciąg zdarzeń witrażem przemywając r...
szykuj się na wojnę droga w przedpokoju noga wisi jak karabin u boku wroga klucze żurawi dziurawią niebo rykoszetem echo leci w pustkę słowa twojego i mojego honoru nam trzeba nie po raz ostatni żegnam spojrzeni...
cmoknij w nos i uciekaj berkiem dogonię ogonem zagarnę ślady otrę szminką mankietem wywabię wschodzące słońce w nie spojrzę i wyrzeźbię ideał kobiety przełknę jabłkiem aDama onomatopeją wykrztuszę słowo kocham...