poznałam wszystkie mapy świata, myślą szłam za twymi stopami, lata, w oczach dzieci widziałam spojrzenie tuląc je do snu, czułam zapach Ciebie zazdrosna byłam, będąc księżycem podglądałam jak do czoła tulisz kamienie, w śn...
Utwory
puste słowa w pełnym kieliszku przy barze oparte na tekturowych podstawkach nie mówią słyszane obok opadają pod krzesła wdeptywane nie oskarżają i nie wybaczają stygną spragnieni czekają na toast jeszcze chwila nim...
nic tak pięknie nie umiera jak drzewa cichną pomału żegnają się z wiatrem pachnącą śmierć wtulają w kwiaty łamiąc ramiona o źdźbła leśnej trawy …a wióry rozwiane pomiędzy drwali suszą twarze z potu i żalu… żałobne niebo...
całą noc biegałam powtarzając słowa Twego listu nie widziałam nadejścia świtu nie czułam nic ani powietrza ani chłodu ani ciała które nadal biegło kiedy ja stałam przy barierce mostu przechylona czekałam na chwilę goto...
nie miałam siły otworzyć słoika patrząc w okno szukałam jesieni palce bez dotyku nabierają cierpkości głaszcząc co rano te same śniadanie dzieciom wkładałam kanapki z nadzieją że dzisiaj ich nie odbiorę bo ty wracając z prac...
stałam przy kominku list Twój czytając drżałam nie mogłam płakać napięte mięśnie miażdżyły mi skronie nie oddychałam a zaciśnięte dłonie odciągały ramiona od ognia nie wiem czy żyłam czy umierałam próbując spalić twe słow...
byłam wczoraj w kinie prawie sama na pewno samotna tytuł filmu mówił coś o miłości nie pamiętam dokładnie wiem że dla niego poszłam tańczyli dużo tańczyli słyszałam dźwięki lecz nie rozumiałam żadnej nuty w głowie miałam t...
przeczytałam wczoraj twój list ten z przed tygodnia po raz setny albo pierwszy nie pamiętam pachniał Tobą to wiem na pewno bo czułam jak stałeś oparty o moje ramiona szepczą że kochasz dotykać mych włosów że spleciesz z nich...
kochany dla Ciebie ja jabłkiem drzewem i klątwą myślą miłością spojrzeniem wiem że gdy odeszłam płakałeś słyszałam to w wietrze teraz na drugim brzegu stojąc kołyszę jeziorem budząc uśpione fale wysyłam pocałunki...
przybyłam z wiatrem stałam za Tobą lecz bałam się dotknąć by chwili nie spłoszyć patrzyłam jak tańczysz wśród nenufarów zbierając w dłonie ich ciepłe kolory czekałeś na mnie wpatrzony w Słońce tęsknotą malując skrzydła mot...
mam plan dziś będę legionistą przeprowadzę atak na dzikie hordy brudu zamieszkałe w moim ogrodzie na głowę wdzieję galea z daszkiem zaś ciało okryję lorlica segmentata wykutą w kształcie ogrodniczek na wierzch zarzucę sagulu...
w białej kuli zamykam przedwczoraj tak by nie istniało po jutrze żółte lampiony odbite na twarzy rozmywają oczy pomarszczona dłoń ociera resztkę kory przylepionej do czoła zawisłego nad stołem pragnienie spokoju kwitnie w...
małym palcem przesuwam konary drzew zarośniętych nadchodzącą nocą nieopodal jeziora wlanego do butelki wina wsłuchany w rosnącą trawę odpoczywam zdejmując z włosów kapelusz pełen codzienności lekko zarysowany stół przenosi...
po czwartym dniu milczenia na gałęzi siedząc patrzę w nurt rzeki za często dotykana kora obrała kształt zdrętwiałej ręki myśl buduje piaskowe zamki w krótkich odstępach przelanej wody zanurzone stopy porastają rzęsą stroj...
uwielbiam to ten moment przed burzą kiedy wiatr napływa niosąc zapach niepokoju kiedy ludzie w pośpiechu zamykają okiennice i oczy kiedy pierwsza kropla dotyka włosów a czas zatrzymuje niebo uwielbiam ten moment z...
Kim jesteś ? …. Złodziejem melancholii poetyckiego cienia Panem bólu miłosnego oczekiwania Latarnią zagubionych wędrowców Bezimiennym wróżbitą o świetlistym oku Odbiciem jedynego pośród wielu innych Niespełnioną modlitwą w...
– Dręczysz mą duszę! Uduszę? – Duś! A gdy omdleję, ocuć, ... a potem znów duś! – Moje serce nie jest wolne. ... jest, ale zajęte. Tyś jak wilk! ... choć wilki lubię. – Do Twego serca nie mi, dusza Twoja celem moim, jestem di...
na biało-czarnej korze listy spiszmy miłosne jeden po drugim tak by pień od korzenia po koronę w słowa ubrać i okorujmy a korę wiatru rzućmy niech poniesie do miejsc po których niebawem będziemy stąpać tam przeczyt...
spijam z baru w kolejce ustawione dni tak na przemian by nudno nie było czysta gin czysta gin a dnia siódmego dla u korowania czasu wolnego małe szaleństwo jazda po lustrze białą ścieżką do nieba
mów do studni ukryłem się …Tam opowiedz mi jeszcze raz …Nas zaczarowany w kamień …Czekam