Jakie to moce w człowieku drzemią Niby jest wiotki płochliwy łamliwy A jednak napotkawszy drugą istotę Zaczyna twardnieć być bardziej litym Nie jako marmur czy góra lodowa Lecz tak wewnętrznie ubrany w słowa Niby dąb a jak...
Utwory
Był sobie pisarz Człek dość młody Uwielbiał pisać Rymy i gnioty Został pokochany Przez samego Boga Rozmawiali ze sobą O poezji i lodach Kłócili się czasem Pełnymi zdaniami Jak że mądrze Walczyli słowami Portal a...
po co ? odwróciłem głowę głos słysząc kobiecy mogłem przecież nie patrzeć jakże dzisiaj był bym niestateczny niby nic nie muszę że ponoć mam wolę własną ale jakże ona okazała się ciasną kiedy przypadkiem oczy w dó...
w trzech minutach zmieściłem życie niepotrzebna rozmowa padły trzy słowa o trzy kroki staliśmy od siebie spojrzenia też trzy w tym jedno za ciebie po przekątnych trójkąta trzyramiennego ty ja i postać jego teraz...
mam w rękach siłę i wydźwięk tłumaczę nimi racje moje racje nigdy nie uciekam oni uciekają a kiedy stoję na bramce jestem panem i władcą prowadzę równomierny tryb życia najczęściej przy atlasie czasami coś łykam by p...
znalazłem drzewo szeleściło piórami krakało zdziczałe konarami setki oczu patrzyło z góry łypiąc wściekłością natury czasami wzlatywało czarne stado gdy nie patrzyłem opadało dziurawiło niebo kręgami szarpało dziobami paz...
kiedy przypadkiem wyjdziesz na balkon spróbuj wiatru ma zapach jesieni nadeszła tak zdecydowanie a my jeszcze nie spletliśmy warkoczy i malin niedługo kasztanowce rozrzucą liście po alejkach miejskiego parku może będzie...
siadajcie moje drogie kury grzędy zajmujcie zanim werbel zacznie walić oj jeszcze nie dziękujcie poznajecie to ja Calineczka zatańczę dziś na wykałaczce jak kurz areny opadnie zaraz po klaunie i jego paczce cyrk te...
kiedy księżyc mruga furkocze firaną chmurnych rzęs tak powstaje wiatr niebywała to noc lunatyczne głaskanie kwiatów pobielałe horyzonty półnagie wtulone w konary drzew przeplatają drżące liście zmęczone źdźbła przed snem...
między dwiema krążę planetami nie wiem która jest mi bliższa Wenus czy Isztar pierwszą widzę zanim wstanę drugą gdy zasypiam jednako je kocham pożądam i boję że kiedyś się zejdą w jedno imię Ek a ja za tę miłość prz...
zabij mnie jakbyś odpalała papierosa nic prostszego jedną zapałką i trzema palcami potrzyj po skroni tam najbardziej boli niech spłonę a potem wciągnij jak już będę dymem głęboko do samego dna ciała gdy się nasyci...
Kobieta stała w wejściu Niemoralnie ubrana Na przedmieściu mówili Że jest sama nie do czesana I za bardzo czerwone ma usta I w ogóle że jest pusta Kobieta czasem się uśmiechała Szczególnie kiedy auta widziała Coraz wolni...
kocham ten stan umierania leżąc nie oddychać nie dotykać jeszcze jakbym umiał latać i znikać przemijać bez woskowych skrzydeł nie jestem Ikarem nie uciekam zo...
mam na imię kopciuszek żyje tu wyrzucono mnie z bajki za spożycie a może pożycie bóg jeden wie na pewno nie ja książę był zwykłym alfonsem kareta zgniłym polonezem i nie zgubiłam pantofla tylko protezę bracia kłamali...
pozbieraj i odkaź rozwieś pranie posprzątaj za pół godziny będziemy pić wino i karmić się krewetkami choć nie pachnące morzem może przypomną morze będziesz dmuchała świeczki nie odpalone szkoda zapałek i tak...
opowiedz mi o nas w międzyczasie wtedy kiedy pędzel odkładasz a zaparzasz herbatę i przesiadując na ławce pod gankiem okryta majowym porankiem marzysz popatrz na kwitnącą jabłoń jak ona pięknie zazdrości kiedy ust...
za mało jedna noc niedokonane spojrzenia cokolwiek się uroniło to smak zobojętnienia nadal stoły zbyt długie by dosięgnąć imieniem osobę i jej znaczenie niezaistnienie choćby przez chwilę wśród wszystkich być z o...
podzieliłaś wszystkich zacnie po równo względem wzrostu i uczucia kładąc tort pomiędzy wódkę wymieniłaś wszystkie klucze i odeszłaś bezimienna gdy naj… składałem w głowie czemu jeszcze to pamiętam ? zasypiając nie przy...
jeśli chmury wzywasz uważaj jagnięcy wygląd to pułapka omamia czaruje w upojenie wciąga roztkliwia tylko po to by po chwili zagryźć usta strachem to nie maliny ani czereśnie słodyczy w nich żadnej jedynie przesile...
mówiła tak nieśmiało wybiórczo niewiele pięknie marszczyła usta słuchałem spojrzeniem licząc sekundy przebywania między wyrazami a ciszą wyobcowany przysiadłem w kąciku oka szukając łez napotkałem morze zabłęki...