Przejdź do treści

widuję cię zbyt rzadko kwartalnie nieustannie przewijam dni by szybciej by dalej kalendarz jednak inne ma zdanie lojalny wobec czasu odrzuca złożone zapotrzebowanie i mimo przedwcześnie zerwanych kartek nie mogę do...

rozsypię po ziemi ziarna niech rosną póki słońce patrzeć może nie oślepnę pomaluję drzewom liście zazielenię krajobrazy uschłych marzeń w głowie wypiję wodę z oceanów by uwolnić wraki porzuconych statków z dna podni...

opowiem wam historię bez początku i końca z nocy po której spać nie wypadało wychodząc za granice bezpiecznego domu przecisnąłem się między żywopłotami i ujrzałem rozpędzone ulice i ludzi martwych nie w sensie trupa a człowie...

Bracia

O śmierci

spogląda na mnie udaję że nie widzę łypie oczyma gnuśnym spojrzeniem niby znudzony a w rdzeniu grzebie i tak się rozpadam więc co za różnica czy go przygarnę czy go przepędzę kaszlem gruźlika niech patrzy przynajmniej...

know-how

Inne

kobiety tylko czasem są naprawdę nagie gdy poznają pierwszą miłość i rodzą małe zapominają o swojej intymności oswojone wirują w takt samczej pazerności zdarzyć się może wyjątek pomiędzy nimi kiedy to jedna pani drug...

zamiast kwiatów wpięte mam motyle we włosach między paznokcie a nawet jeden przysiadł na pępowinie nie wiadomo czy ja je czy one mnie dotykiem ulotnością mydlą oczom trudno przetłumaczyć że bolą kiedy powieka zmęczon...

nosiłem na ramieniu koniki polne a one mnie unosiły bez przyczyny i zamiaru dar chwili staliśmy się przyjaciółmi wprost i naprzeciw łaskotanie dmuchanie w skrzydła wiatr nie był konieczny przechodzenie pomię...

Jabłko

O życiu

jestem uczniem ty profesorem po co piszesz ciągle uwagi skoro wiesz że naprzeciw siedzę zamazując gumką marginesy kartki w kratkę czy linię dawno straciły znaczenie mam na ławce cyrklem wyryte małe marzenie minęło p...

nie ma we mnie krwi żyły skurczone stały się korytami zeschłymi ustami pełnymi soli tak słodkiej jak czekolada jak moje dorastanie jestem całkowicie pozbawiona ładu składu czystości rozumu rozpoczęłam nowy rozdział...

napotkana nieznajoma a tak znana od zawsze czasem widziana stojąca idąca prawie dotknięta pisze po murach i ludziach spojrzeniem myślą wiatrem zamiast lusterka nosi pędzle z bukietem przemyśleń codziennych i pomiędz...

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie