one pływają gdy wody dolewam do słów oddychają głębiej usta marszcząc powtarzają co trzeci oddech a skurcze przyzwyczajeń rozganiają tlen w kroplach ociekających po szybie znajdują siebie nigdy nie dopieszczone m...
nie mi o mnie mówić
wszystko co wokół
Utwory autora
położona przeskoczyła okazało się że rysa była przecież opakowana nowa tak oczekiwana zamówiona a nie do użycia
och słoneczko wzeszło promykami twarz ogrzało tak ciepło się śmiałaś dla mnie to za mało ach, chmurki zwołałem na niebo błękitne by serduszko ułożyły jak wierszyk jebitne ps. wiersz dedykuję wszystkim zakochanym
w czekaniu jest taka dziwna niemoc kiedy to człowiek patrząc na drzwi co chwila oczami naciska klamkę kiedy wyostrzony słuch odbiera co sekundę głuchy telefon a smak pozostaje niezmienny w człowieku jest taka dziwna niem...
co mogło mieszkać w nas że tak obeschliśmy czy coś czuliśmy ponad czas czy martwi zawsze byliśmy pytania zbyt późno nabierają sensu kiedy usta pełne nonsensu milczą... krępując płuc oddechy do piersi przykładam ręce s...
otworzyłam oczy, patrzyłam przez pryzmat zegara leniwie podnosił ramiona, leniwie ramiona składał zbliżała się szósta rano, wciąż tulę czoło do piersi czas już ze mną nie walczył, on się ze mną pieści jak inny potrafi być ra...
nie miała już siebie zapomniała życie które wygrała dwadzieścia lat temu znikło zbyt przemalowane oczy straciły kobiecości machała lecz nie do gwiazd zbyt nisko opadłe światło ziębiło jej nogi stojąc przy drodze płakała...
niekompletna byłam gdy mnie kupowałeś nieśmiało machałam z dolnej półki ty jednak dostrzegłeś dnia okazję i do dziś żałujesz oszczędzonej złotówki już nie chodzisz z koszykiem w ręku zawsze zjadasz czego dotkniesz ja...
poznałam wszystkie mapy świata, myślą szłam za twymi stopami, lata, w oczach dzieci widziałam spojrzenie tuląc je do snu, czułam zapach Ciebie zazdrosna byłam, będąc księżycem podglądałam jak do czoła tulisz kamienie, w śn...
puste słowa w pełnym kieliszku przy barze oparte na tekturowych podstawkach nie mówią słyszane obok opadają pod krzesła wdeptywane nie oskarżają i nie wybaczają stygną spragnieni czekają na toast jeszcze chwila nim...
nic tak pięknie nie umiera jak drzewa cichną pomału żegnają się z wiatrem pachnącą śmierć wtulają w kwiaty łamiąc ramiona o źdźbła leśnej trawy …a wióry rozwiane pomiędzy drwali suszą twarze z potu i żalu… żałobne niebo...
całą noc biegałam powtarzając słowa Twego listu nie widziałam nadejścia świtu nie czułam nic ani powietrza ani chłodu ani ciała które nadal biegło kiedy ja stałam przy barierce mostu przechylona czekałam na chwilę goto...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.