Przejdź do treści

Do poezji

Miłosne
Achh poezjo, moja wspaniała jak dźwięki porannej rosy na trawie, cudowna niczym zapach tysięcy kwiatów na polanie opasanej pszczołami, poezjo. Achh poezjo, moja kochana kocico z ostrymi pazurami, łagodna niczym myszka zgubiona gdzieś pośród pszenicy, poezjo. Poezjo, moja poezjo, nie umiem inaczej wyrazić Tego co we mnie się gotuje, co wrzy codziennie Pod prysznicem, w łóżku, co nie chce się wprowadzić Na stałe do kalendarza, co nie powstrzymuje mnie Przed pisaniem do Ciebie, o Tobie, achh poezjo. Moja kochana, urocza słabości ducha kosmicznego, Tyś mi wschodem i zachodem, senną wizją Ciepłych dni w objęciach słodkiego, kochanego Poematu Twoich ramion, achh poezjo moja. Jakże chciwe są moje tłuste słowa, te zdania Wychodzące z moich palców niczym zbroja Na mą upartość do świata, i wszystko wzbrania Mnie i jednocześnie nic nie powstrzymuje Przed wynoszeniem Cię ponad gwiazdy, Moja poezjo, poezjo co kocha i miłości nie utrzymuje, Jesteś wschodem i zachodem mojej prawdy, Prawdy o tym, że nigdy nie będziesz dla mnie, Choć jesteś tuż obok.
100 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie