Przejdź do treści

Czyżby potrafiła ?

przesiaduje w cieniu obok snu przenikniona gęstą ciemnością tylko błyszczący żeleziec zdradza jej istnienie kiedy nie można znieść już zimna dla rozgrzewki bierze skrzypce zaczyna grać cicho i lekko ze smutkiem wsłuchanym w melodię każde pociągnięcie rysuje sine linie niebytu przy mocniejszych bywa ich tysiące i przychodzi zgnilizna ladacznica gzi się z fetorem w jej płaszczu którym przykrywa łóżka bez wytchnienia płodzą cierpienie przenikające aż do kości wtedy w czarnych wlotach oczodołów pojawiają się łzy a może to para wodna od rozgrzanego smyczka i nieproszonych gości
84 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

dzien7 14 lat temu
do kości
takietam 14 lat temu
pisz yokozuna pisz chociażby dla 'łez nieproszonych gości' zawsze to
jakaś satysfakcja jest ot np z 'sinych linii niebytu'
artpla 14 lat temu
toś zaczernił ....
Beatrice 14 lat temu
ladacznica gzi się z fetorem w jej płaszczu... widzę, że Twoja wyobraźnia kwitnie, pozdrawiam :-)
ogród 14 lat temu
zacytuję Samego Autora powiastki: kiepski warsztat...:) i już +
mocher 14 lat temu
wow
Tigerka 13 lat temu
Ej ja też gram na skrzypcach... I może dlatego tak bardzo mi sie spodobał ten wiersz? Pozdrawiam :)
spiro136 13 lat temu
Film wyświetlił mi się w głowie.Jak dla mnie...wymiata.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie