Przejdź do treści

Upadek ze świata umarłych

na krętej drodze wspinającej się na szczyt silnik zaczynał dusić swoją muzykę zgrzyt o kamienie przywracał nadzieję że nie stoczy się jeszcze tylko kilka metrów i uda się zjechać może już ostatni raz odezwą się pękające na mrozie drzewa krążyły w rytm wycieraczek szeptały na dachu ciężarówki i tak będziesz nasz żar papierosa przerwał szept zapadła upragniona cisza w dolinie żyli tylko umarli powielając codzienne czynności w gryzącym dymie tłukli siekierami spalali wiele drzew pragnienie ciepła zwiększało się co roku za kilka dni znów go wyślą i na przełęczy życia zaszepcą drzewa otworzył oczy i poruszył palcami facet w białym kitlu uśmiechnął się powiedział witaj już dobrze a jednak spadł
97 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 14 lat temu
i tak bywa w:)
ogród 14 lat temu
reanimację przeprowadziłeś, JKZ?
ogród 14 lat temu
bo szkoda chłopa:(
dzien7 14 lat temu
jak w bazie umarłych
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie