Przejdź do treści

światło mroku

O życiu
przestrzeni ciszy zapomnienia odbicia gwiazd po drugiej stronie tęczy szukałem wiatr zawiał ucichło echo szum fal skowyt głosu mego nie czuję nie słyszę jedynie te kręgi na tafli lustrzanej pęknięte czasem zamazane łkają żałosnym akordem a miałem być ciszą łagodzącą twój ból miałem być twoim ukojeniem zapomnieniem chwil złych jestem zgaszonym światłem przydrożnej latarni jestem mrokiem zapomnianym z czasem i pustką lecz pustki nie ma bo zawsze jest coś do ocalenia więc idę tam gdzie wiatr na strunach żałośnie gra tam jest czas mój czas by powstać mógł ktoś /Gmatrix/
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie