Przejdź do treści

zagubione istnienie

O życiu
za tym budynkiem przypominającym kształtem literę Ce jest mały skwerek kilka ławek dwa stoły i cień w słoneczny dzień rzuca drzewo tam zagubione dusze w rozmyślaniu siadają o czym myślą czego pożądają nie wiem siedzę pod drzewem nawet cienia nie mam i cóż obchodzą mnie istnienia za stołem na słońcu siedzące spoglądam trawa pod stopami małe żyjątka pieczołowicie walczą tam… o swoje życie a człowiek ? nie on nie walczy on żąda nakazuje dzisiaj imię człowieka nie przystoi nosić więc kim jestem lustro z kieszeni wyciągam spoglądam to ja wiatr stawiam veto... jam nie człowiek wypisałem się z niego —————- /napisany 15:17 10.06.2013. Johny Gmatrix/
62 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lebiooda 13 lat temu
Facet i nosi lustro w kieszeni? :)
Johny Gmatrix 13 lat temu
.... a... tak jakoś z roztargnienia.. zaplątało się po kieszeniach. może i dobrze ze miałem.. siebie w nim odszukałem... Pozdrawiam i do snu posyłam kołysanke
Lebiooda 13 lat temu
Patrz! Pisze, gra i śpiewa. Cały kanał na youtube nawet ma :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie