Przejdź do treści

Być kimś jeszcze

Miłosne
Rozkwitam bujnie, choć tak nieletnie są moje przywidzenia. Pęka w środku słowo - genezy nie rozumie nikt. Przyjrzyj się płodnym łzom - są zbyt duże, aby stały się okazjonalną pamiątką. Cisza, tak podobna do Ciebie, współgra z ziemią, odtrąca niebo. Jesteś zbyt delikatny, by wrócić na manowce. Wrzosowisko wciąż czeka na nawrót Twojej duszy. Pokuta, celnie zadana, złorzeczy przyjemności. Dziś to ja rozdaję karty - nikczemny jest każdy krok po więcej. Może miłość, może cnota pozbawią serce bliskości pozostałych uczuć? To pozłacane powietrze. To srebrzysty haust gwiazdy, co zalęgła się w kąciku oka. Wyrozumiała noc, co nie liczy już na poranek. Warto poczekać na wieczór, by wykląć księżyc, że zapragnął być kimś jeszcze.
82 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 1 rok temu
Witam Kasiu przyjemny i bardzo dobry wiersz:) + Pozdrawiam:)
jaropasztii 1 rok temu
Kurde zaś źle nacisnąłem
leopard 2 1 rok temu
ja najmocniej przepraszam, ale źle nacisnęłem

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie