Przejdź do treści

Zbyt odległe plany

Egzystencjalne
Zanurzam się w życie, którego nie rozumieją nawet ci, którzy uwierzyli. Poddaję się bezsporności zmysłów, aby zrozumieć to, co najbliższe, najciekawsze. Wciąż staję twarzą w twarz z własnym ciałem - nie spodziewam się jutra, to zbyt odległe plany. Ofiarowuję Ci tę bezgwiezdną noc - niech będzie pożegnalną pieśnią. Nie potrafię zrozumieć spokoju, co dźwięczy gdzieś pod mostkiem. Omijam świat szerokim łukiem, gdyż to, co pozostało, to tylko kilka skarlałych myśli. Umieram z przesytu światła - to, co zginęło w oddali, to wyłącznie skarga na bezdzietne niebo. Nie potrzebuję przesłania, ukrytego za marginesem melancholii. To, co się wydaje człowiekiem, jest zmęczoną podróbką, strachem, co wymagał zbyt wiele. Dziś człowiek to tylko kilka schwytanych łez, garstka popiołu, gdzie każda drobinka jest własnym wszechświatem.
89 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie