Przejdź do treści

Za grzechy nieśmiertelne

Mroczne
Mroczny Mesjaszu, otwierają się przed nami nowe drzwi. Drzwi, których nigdy dotąd nie wyważyło żadne serce - ani twoje, ani wszechświata. Zamyka się za nami okno - szyba zbyt czarna, abyś dostrzegł jasność poranka. Są ściany, bezwzględnie zamknięte, najeżone czterema kątami. Ja na tych ścianach maluję dla ciebie raj - inny niż zwykle, sprzedany po okazyjnej cenie dla miłości. Mroczny Mesjaszu, twoje serce wciąż pokutuje za grzechy nieśmiertelne, popełnione przez kogoś, kto nigdy nie będzie człowiekiem. Gdzieś w oddali pozostała niedokończona modlitwa, podobna do tabliczki mnożenia, którą namiętnie odprawiam. Przytulam się do gwiazdy, zdobiącej twoją przyszłość, skazaną na jeszcze jeden zmierzch. Nie ma w nas dość czasu, aby ułaskawić winę, pozbyć się niewiary w ciało. To okruch świeżości, słonego obłędu, zabarykadowanych słów.
120 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie