Przejdź do treści

Obojętnie...

Egzystencjalne
Obojetnie minąłem Tysiące pogrzebów co już nie poruszają Nawet najmniejszego kawałka serca. Wszędzie te same przemarzłe powieki oczy z zatyglym wrażeniem Całego przeszłego życia I szczątki doczesne Już nie doświadczają obcego świata Który wypluł je z czasu W wieczność Nie czują namacalnego nie widzą widocznego A przeczuwane stało sie prawdziwe Tylko dusze muszą być bardziej rześkie Skacząc po usypanych kopcach a potem coraz wyżej I wyżej...
70 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
jak nie jedni pogrzebów nie lubią
tak miłości choć ostania godzina
na każdego przyjdzie
i jak za życia człowiek pomocy potrzebuje
tak po śmierci w modlitwie litości
też nie od parady mówią
jakie życie taki pokutowanie
też sprawiedliwość jest
jakie życie na ziemi się ma
taką drogą do nieba w:)
4 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie