Przejdź do treści

Odległosć

Smutne
Odległość między mrokiem a bielą W metrach lub stopach – wymierna. To niebo błyskiem metalu – czynne, Ziemia lutową ciszą zaś bierna. Ty mówisz - zachód słońca jesienny, Zwycięstwa szlaki – jasne i proste. Nie widzisz dzieci, które z ufnością Na młodą, świeżą – czekały wiosnę. Ty mówisz - obszar zniszczeń rozległy, Składy i dworce, mury fabryki. Nie widzisz jednak lat siedemnastu Zbyt zanurzonych – w dźwiękach muzyki Ty mówisz – tam są wrogów zastępy W zieleni, brązie lub groźnej czerni, Nie widzisz losów zbyt wcześnie szponem Ognia – wepchniętych w pustkę śmiertelną. Ty mówisz – dzielność, patriotyzm, walka, Może niedługo – szlachecki tytuł, Nie widzisz planów ulotnie modrych Wtrąconych twardo – w głębię niebytu. Ty mówisz – najpierw oni złe żądła Kłującym z góry – spuszczali deszczem, Wina i kara – to niewzruszone Prawo dziejów…ile wieków jeszcze?
109 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
andrew 2 lata temu
Pozdrawiam serdecznie
Miłego popołudnia
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie