Przejdź do treści

Z wysokości

Katastroficzne
Z wysokości sześciu kilometrów Widać domy pogrążone w obłokach purpury i czerni Białe mury podświetlone upiornie różowym blaskiem Sycząc żarem kruszeją na drobne kawałki Nad nimi tworzą obojętnie zimną powłokę Ciemne chmury spomiędzy których niewątpliwie Widać domy pogrążone w obłokach purpury i czerni Sycząc żarem kruszeją na drobne kawałki Białe mury podświetlone upiornie różowym blaskiem Sycząc żarem kruszeją na drobne kawałki Szaroczarne płachty sadzy i popiołu Nad nimi tworzą obojętnie zimną powłokę Ciemne chmury spomiędzy których niewątpliwie Spogląda nikłe światło gwiazd lecz przegrywa z prawami historii
111 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie