Przejdź do treści

Brama

O wierze
na szarawych schodach leży stary człowiek krew i ciało obok brudne jak ubranie to co będzie chrome nie osiągnie szczytu a kaleka dusza musi spłynąć z deszczem jeszcze wciąż zamknięta wielka złota brama tłum przybyszów zewsząd stoi przed portykiem chmury ponad głową tworzą dziś kaskady musi minąć wieczność to co wciąż umiera robię małe kroki tuż po białych stopniach Tyś jak balustrada ręka nad przepaścią rzucam w głąb świątyni swoje nagie serce oby biło równo kiedy przyjdzie zasnąć
91 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
jak to brama wielka jest jak las a szparka między spoiwami wąska,mrówka przez nią przejdzie padalec jedynie człowiek nie
jak też nikt miejsca nie zna gdzie oczy zamknie jak też topielec brzytwy się złapie by się utopić w:)
Helen 11 lat temu
mogłabym to czytać i czytać, aż szkoda że nie dłuższe Pain. Oby tak dalej.....pozdrawiam;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie