Przejdź do treści

Kamienie

nadal pamiętam słowa miękkie jak pluszowy miś podarowany komuś w prezencie leżały na dywaniku w salonie wierne niczym jedyny przyjaciel lecz nie prosiły o resztki łasząc się wokół nogi dziś nie znam słów które nie miałyby konsystencji kamienia i stoję pośrodku przed ludzkim trybunałem a tam już nadchodzą pierwsi którzy gotowi są cisnąć nim i ukamieniować po raz setny... ...bowiem dziś już nikt nie czeka na Annasza i Kajfasza teraz język nowym bogiem ewangelię nam ogłasza...
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie